Octy Lileusza
Ale to chyba dobrze. Każdy z nas ma swoje pomysły i każde inne. Każde nie mniej szalone :)
Dla nas zakręconych octomaniaków, to dobre miejsce do wymiany doświadczeń, a dla początkujących odpowiednie do zdobywania wiedzy i nowych umiejętności. Więc bawmy się dobrze i inspirujmy nawzajem. Dla zdrowia, bo przecież wszyscy wiemy jak zdrowe są octy domowe. PS
Uprzedzam wszystkich początkujących, że jes
01/10/2025
Czy jest tu ktoś z Wrocławia i spragniony matki octowej ? Jedna z Pań, poprosiła mnie o wstawienie postu z ofertą podzielenia się nimi.
Prośbę więc spełniam i dodam od siebie, że pani będzie we Wrocławiu 4 października i wtedy będzie można się z nią spotkać.
Osobie , bądź osobom zainteresowanym podam kontakt i już się umówicie sami 😉
A zdjęcie dla uwagi. Oczywiście mojej matki octowej w kształcie kapelusza 😁
Moje ulubione.
10/04/2024
Nie wiem jak u Was, ale we Wrocławiu mam wrażenie, że wiosna wystartowała o dobrych kilka tygodni za wcześnie. Oczywiście obserwuję jej poczynania bardzo uważnie 🧐 i tylko czekałam na odpowiedni moment, aby przyjść tu do Was 😍
Przyznam się, że pierwszy moment trochę przegapiłam. To był czas zaraz po świętach a tematem mojego postu miało być obżarstwo, lub jak kto woli delikatniej; przejedzenie się 😝 Oczywiście nie rozwodziłabym się nad tym, co kto i ile czogo zjadł, ale chciałam Wam powiedzieć o dwóch super octach, które robię od lat a które są chyba najlepszym remedium na tego typu dolegliwości.
Tak jak ostatnio pisałam, ja tu jestem cały czas i będę pisać Wam o octach, bo chyba nie potrafię już inaczej i bez nich żyć 💚 ale nie o wszystkich, jak to dawniej bywało. Wyjaśniliśmy już to sobie. Tzn ja Wam wyjaśniłam moje podejście do octowania i powiem Wam, że tak mnie zaskoczyliście reakcją, że aż mi parę łez poleciało. Moje hasło MNIEJ spotkało sie z takim odzewem, że moja radość iż jest nas więcej, nie miała granic. Chciałam tu Wam podziękować za te wszystkie wiadomości i rozmowy które pokazały, że MNIEJ zatacza coraz większe kręgi i że jesteście tak świadomi tego działania. Dziękuję Wam. Z mojej strony obiecuję, że pojawi się tu zawsze post o ziołowym occie, który uznam że jest ważny i potrzebny w naszej ziołowej octowej apteczce.
Wróćmy jednak do tematu, czyli przedwczesnej wiosny i octu do naszej apteczki. Jak się domyślacie ze zdjęcia, mowa jest o głogu. We Wrocławiu głóg już kwitnie i lada moment wybiorę się na zbiory kwiatów. Dla mnie to bardzo ważny ocet i jeden z podstawowych dla wzmocnienia serca. Przerabiałam już to na sobie i wiem jak ten ocet potrafi działać. Działać rzecz jasna dobrze i skutecznie. O szerszych właściwościach głogu poczytajcie u dra R. Wejdźcie też proszę w mój stary podlinkowany post. Będą tam ważne uwagi o przeciwskazaniach do użytkowania. Przypominam, że zioła to lekarstwa i oprócz wskazań, mają też p/wskazania i zawsze będę o tym przypominać dla Waszego bezpieczeństwa.
Ocet możemy teraz zrobić na dwa sposoby.
* na szybko - macerat kwiatów na occie jabłkowym, lub innym occie ziołowym o podobnym działaniu. Musimy tylko dobrze sprawdzić, czy dane zioło nie będzie się "gryzło" z naszymi kwiatami głogowymi. Jednak najlepszy i najbardziej doskonały w działaniu i najbardziej spójny w swoich energiach, byłby macerat kwiatów na gotowym occie z owoców głogu. Jak macie taki, to się nawet nie zastanawiajcie. Acha i wiedzcie, że na szybko, nie znaczy gorzej, niż na wolno od podstaw. Pamietajcie o tym.
* na wolno - czyli nastaw od podstaw. Najlepiej jak zrobicie kwiaty z przylistkami pół na pół z jabłkami. To pierwszy etap, który ja przeciągam na dalsze prace. Możecie też zrobić same kwiaty, bo o swoje jabłka teraz ciężko.
Ja na takich octach jabłkowo ziołowych pracuję dużo dłużej. Wymagają one więcej czasu i cierpliwości, ale są pełniejsze nie tylko w smaku, ale też i działaniu. O tych sposobach jednak, opowiadam na warsztatach.
Także moi mili, ocet z głogu jak najbardziej na tak do octowej apteczki. Obliczcie sobie dawkowanie i ile możecie zużyć do następnego sezonu pamiętając, że nie samym octem się żyje i nie możemy go pić w nieskończoność. Wyliczenia zróbcie z niewielkim zapasem, aby być bliżej idei MNIEJ i wybierzcie się na zbiory mając na uwadze, że każdy zerwany kwiatek, to jeden owoc głogu mniej jesienią. To naprawdę da się zrobić i jestem przekonana, że jak dojdziecie do tego momentu, kiedy pojmiecie swoją duszą że MNIEJ, to tak naprawdę więcej, wtedy dopiero poczujecie radość tworzenia octów, czego Wam bardzo życzę ❤
o octach dla obżarciuchów napiszę niebawem ;)
https://www.facebook.com/photo/?fbid=708952497698829&set=a.574019271192153
19/02/2024
Dzisiaj pozostaniemy również przy męskich kwiatach. Tym razem będą to kwiaty olchy, które mają podobne właściwości lecznicze co kwiaty leszczyny. Możemy je połączyć w jednym nastawie na ocet, dla spotęgowania działania. Jednak tak silny ocet, proponowałabym tylko do użycia zewnętrznego. Kwiaty olchy łatwo rozpoznacie. Mają ciemniejszą barwę od tych leszczynowych i towarzystwo szyszek olchowych. Jest to bardzo cenny materiał na ocet, choć muszę przyznać, że gotowy ocet jest dla mnie nie do przełknięcia 🤪 I tak jak pisałam o occie leszczynowym, że smakowo mi nie odpowiada, tak ten olchowy, jest kompletnie dla mnie nieakceptowalny. Oczywiście nie sugerujcie się tym zupełnie, gdyż o smakach, podobnie jak o gustach się nie rozmawia. Każdy ma inne 😉
Olcha działa oczyszczająco na organizm. Wymiata wolne rodniki. Reguluje gospodarkę hormonalną. Ma działanie p/zapalne, p/wysiękowe, moczopędne, p/obrzękowe, p/reumatyczne, p/alergiczne, p/wirusowe, p/miażdżycowe...
Jeżeli połączycie je z leszczyną, to otrzymacie bardzo silny i skuteczny ocet, który wykorzystacie do okładów przy obrzękach, na stawy zaatakowane bólem różnego pochodzenia, w tym reumatycznym. Sprawdzi się też jako płukanka przy nadżerkach jamy ustnej i stanach zapalnych gardła. Można będzie go wykorzystać do przemywania trudno gojących się ran, owrzodzeń itp. Oczywiście ocet z samych kwiatów olchy, też sobie z tymi przypadłościami poradzi. To czy zrobicie go w mieszance leszczynowej, zostawiam do Waszej decyzji podyktowanej potrzebami 🙂
16/02/2024
Fb pyta co słychać to ja podpowiem, że słychać już wiosnę 😍a to najwyższy czas na wyprawę po leszczynowe kotki. Co z nich zrobimy? Oczywiście pomysłów jest sporo. Ja swojego czasu topiłam czekoladę i zatapiałam w niej leszczynowe kwiatostany, albo mieliłam je i dodawałam do swoich wypieków. Jednak ( jak możecie się domyślać ) lądowały najczęściej w słoju i pięknie pracowały na super wartościowy ocet. Przyznam, że sam ocet smakowo mnie nie zachwyca. Jednak wiem, że jeżeli tylko możecie korzystać z leszczynowych darów, to warto taki ocet sobie zrobić.
Gotowy ocet będzie dobry do spożycia, ale jeszcze lepszy do zastosowania zewnętrznego.
Sama leszczyna działa p/zapalnie, odtruwająco i moczopędnie. Jest polecana w leczeniu przerostu gruczołu krokowego, stanów zapalnych układu moczowego, gardła i zaburzeń okresu przekwitania. Ocet jako składnik toniku pomoże w walce z trądzikiem młodzieńczym. Dodany do kąpieli, lub użyty do nasiadówek wspomoże leczenie chorób kobiecych. W płukance do włosów sprawi, że będą lśniące a skóra głowy odpowiednio pielęgnowana. Proszę też pamiętać o tym, że nie każdy może sobie pozwolić na takie zbiory, przetwarzanie i konsumpcję. Wyczytałam, że oprócz indywidualnych alergii, nie powinny po nią sięgać osoby z cukrzycą w ciężkich postaciach a także z zaostrzeniem zapalenia trzustki i wrzodów żołądka. Czyli jak zawsze przy swoich problemach zdrowotnych, najlepiej zasięgnąć porady lekarza/naturoterapeuty.
Także mili Państwo, jeżeli tylko uważacie że męskie kwiaty leszczyny wspomogą Wasze zdrowie, to najwyższy czas na zbiory, lub przygotowanie się do nich 🙂
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Wroclaw