Hand Made by Izabela
03/02/2025
Kochani ❤️
Jestem w trakcie malowania psiego portretu.
Wystawiłam voucher na licytację w ramach Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy w sztabie w Bolszewie. Licytacje wygrał mąż Pani Agaty, z którą mam ogromną przyjemność omawiać szczegóły portretu. I wszystko byłoby jak najbardziej zwyczajne gdyby nie poruszająca historia tego przystojniaka.
Kiedy poprosiłam Panią Agatę o kilka słów o piesku, bo lubię wiedzieć jakie były psy które maluję, pani Agata napisała:
(Cytuję w całości bo to tak niesamowita historia, że nie chce niczego pominąć ❤️)
Dzień dobry :)
Pies miał na imię Aramis. Poznałam go w 2016 roku w schronisku, gdzie jeździłam jako wolontariuszka pomagać sprzątać kocie klatki - upodlonego, bojącego się własnego cienia, biegającego w kółko, nie zwracał nawet głowy w stronę człowieka. Poruszyła mnie jego niedola wraz z tym, że nie miał żadnych szans na adopcję, a przecież jeszcze kawał życia mógł być przed nim. Po niemal 2 latach wyszliśmy w schronie na pierwszy spacer.
Aramis urodził się i wychował w lesie więc mieszkanie w bloku ani w mieście nie wychodziło w grę. Dlatego przeprowadziliśmy się na wieś. Znaleźliśmy dom pod lasem, najpierw postawiliśmy kojec bo nie chcieliśmy nic zrobić siłą. Adoptowaliśmy go wraz z jego kolegą z boksu - Morelem Dość szybko uznali że chcą mieszkać z nami w domu :)
Dużo się nauczyliśmy o psach, zaufaniu i wspólnej drodze.. Aramis żył z nami 6 lat - umarł z powodu chłoniaka 27 listopada. A 17 września odszedł Morel.
To dzięki Arusiowi jesteśmy w tym miejscu życia w którym jesteśmy szczęśliwi.
Taka nasza krótka historia.
:)
Pani Agato dziękuję za te historię. Dla mnie to zaszczyt malować dla Pani. Podziwiam i dziękuję za podzielenie się ze mną szczegółami z życia Aramisa.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Wejherowo
84-200