All-Parts
Posiadamy dostępność szerokiej gamy części zamiennych do aut wszelkich marek, oferta skierowana jest zarówno do klientów detalicznych jak i odbiorców hurtowych. Dokładamy wszelkich starań mających na celu optymalizację oferty celem dopasowania do oczekiwań klienta pod względem zarówno jakościowym jak i cenowy. Zapewniamy obsługę po sprzedażową ,prowadzimy doradztwo ,realizujemy zamówienia indywid
12/08/2019
Witajcie, dziś na myśl przyszło nam zapytać was o zdanie na temat oleju silnikowego, a dokładniej nowego "wynalazku" long life.
Koncerny prześcigają się w udogodnieniach dla klientów, w końcu musiało to dotknąć także olejów. Jak wiemy, "staroświecka" zasada to wymiana tego gęstego płynu co 10/15 tyś km.
Koncern VW, parę lat temu głosił hasło "Wymiana oleju? Nie w tym roku!", i to nie tylko wśród klientów, ale także w czasie szkoleń dla mechaników. Volkswagen nie jest jedyny, służy tylko jako przykład. Producenci aktualnie tworzą pojazdy, w których niby można wymieniać olej co 30 tyś bądź nawet 50 tyś.
Mechanicy oraz inżynierowie silników (Ci akurat anonimowo) twierdzą, że taka mieszanka nie istnieje i jest to tylko chwyt marketingowy.
Chemiczne zużycie oleju to sprawa powszechnie znana, podczas pracy silnika w komorach spalania powstają toksyczne związki, które w idealnych warunkach w całości opuszczają silnik przez rurę wydechową, po drodze przechodząc przez katalizatory i filtry w wydechu, ale pierścienie tłokowe nie są na tyle szczelne, i olej dostaje się do różnych mieść, w tym komory silnika. Tak samo spaliny dostają się do skrzyni korbowej, gdzie mieszają się z olejem, przez co może powstać korozja.
Druga strona to mechaniczne zużycie oleju. Dostaje się do niego paliwo, przez co olej staje się bardziej wodnisty.
Najczęściej mieszania oleju z paliwem nie zauważa się, bo w czasie, gdy do oleju trafia paliwo, część oleju przelatuje w drugą stronę – trafia do komór spalania. Jeśli więcej oleju trafia do komór spalania, niż paliwa trafia do miski olejowej, mówimy, że silnik pali olej.
Ze względu na te czynniki może popsuć się wiele elementów takich jak:
-Wałek rozrządu
-Panewki korbowe
-Łańcuchowy napęd rozrządu
oraz inne.
Aktualnie wśród mechaników jest plaga pojazdów z uszkodzonymi turbosprężarkami, obróconymi panewkami albo silnikiem który pobiera olej po 100 tys km.
Jakie jest wasze zdanie? Załóżmy, że kupujecie pojazd nowy, dealer informuje was, że możecie wymieniać olej co 30/50 tyś km. Robicie to, czy zostajecie przy staromodnym sposobie wymiany co 10/15 km? Zapraszam do dyskusji.
Witajcie jak po weekendzie? Korzystaliście z pogody? My spędzaliśmy go aktywnie, ale nie próżnowaliśmy i wracamy dziś z kolejnym tematem.
Dziś poruszymy sprawę "sztucznego dźwięku silnika". Na rynku aktualnie jest parę rozwiązań i chcielibyśmy poznać wasze zdanie.
Aktywnego wydechu nie będziemy traktować jako rozwiązania, ponieważ jest to tylko i wyłącznie ograniczenie średnicy wydechu, specjalnie dołożonymi klapkami.
Pierwsze rozwiązanie to Soundaktor jest to niewielki głośnik zamontowany na ścianie grodziowej. Przenosi on dźwięk powietrza zasysanego przez silnik do wnętrza. Nie jest to jak w przypadku mp3, wcześniej nagrany dźwięk.
Specjalna rurka, umiejscowiona w układzie dolotowym przenosi wibrację na membranę w owym urządzeniu, które transmituje je do kabiny. Czy można to nazwać sztucznym? No nie do końca, na pewno podkręconym.
Drugie miejsce na naszej liście zajmuje, BMW i ich Active Sound Design stosowany w modelach M135i i M5. Tutaj nagrany plik, który posiada dźwięk powietrza zasysanego do silnika, odgłosu jego pracy i dźwięku wydechu, jest odtwarzany do
kabiny, głośność oraz jego natężenie jest zależne od obrotów, prędkości pojazdu oraz kątowi nachylenia pedała gazu. Bardzo podobną technikę stosuje Audi w modelach z silnikami 3.0 BiTDI (A6, A6 Allroad, A7, SQ5), aczkolwiek tutaj
do silników z zapłonem samoczynnym jest dołożony dźwięk motoru benzynowego. Dla przykładu w SQ5, posiada głośnik zamontowany w wydechu, przez co ciężko się zorientować, że to diesel.
Trzecim, zarazem przed ostatnim punktem na naszej mapie akustyki jest Porsche. Posiadają oni specjalny dział zajmujący NVH (Noise, Vibrations, Harshness). Urządzenie, którym operuje koncern nazywane jest Sound Symposer.
Specjalny kanał łączy komorę silnika z kabiną pasażerów. Gdy system zostanie włączony, wibracje pomiędzy przepustnicą a filtrem powietrza doprowadzają do drgań membranę. Porsche posiada także wyżej wymieniony aktywny wydech, co w połączeniu
z Sound Symposerem, daje bardzo przyjemna dla ucha "muzykę".
Czwarte i ostatnie miejsce zajmuje, Japonia a dokładniej Lexus. Tutaj walory akustyczne dopracowywał gigant, jakim jest Yamaha. Patent polegający na umiejscowieniu dwóch kanałów połączonych z kabiną pasażerską, jeden umiejscowiony w ścianie
grodziowej (zapachów oraz wilgoci nie przepuszczamy!) przenoszący dźwięki z komory silnika zaś drugi znajdujący się bliżej podszybia, transmituje dźwięki o średnich i wysokich częstotliwościach (minimum 500 Hz). Łącząc oba kanały,
Yamaha uzyskała super dźwięk oraz wyeliminowała niechciane "odpusty" akustyczne. Za głośność oraz częstotliwość odpowiada panel sterowania. Yamaha twierdzi, iż w całym układzie nie ma ani jednego urządzenia elektronicznego.
Producenci idą w stronę elektroniki nie tylko ze względu na postęp, ale także na normy emisji C02, restrykcyjne ustawy dotyczące hałasu, upodobania klientów, którzy chcą, by ryczał wtedy, gdy im się podoba, a na trasie ma być cicho i wygodnie.
Czy cokolwiek z wyżej wymienionych systemów może zastąpić klasyczny dźwięk bulgotu V8? Czy rozwiązania są według was przemyślane? Zapraszam do dyskusji. Poniżej w poście umieścimy parę linków do YouTube z owymi rozwiązaniami.
BMW
Volkswagen
Porsche
Lexus
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Puławska 476
Warsaw
02-884
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 08:00 - 17:00 |
| Wtorek | 08:00 - 17:00 |
| Środa | 08:00 - 17:00 |
| Czwartek | 08:00 - 17:00 |
| Piątek | 08:00 - 17:00 |
| Sobota | 09:00 - 13:00 |