Beat Back
25/02/2026
Spójrzcie tylko na nich! 😎 Jedna twarz brzmi znajomo, prawda? 😂 Jeśli jeszcze nie znacie, poznajcie grupę Haja, w której gra (i czasem też śpiewa) nasz beatbackowy Jan. Najbliższa okazja, by posłuchać Haji na żywo już 28 lutego w Gorzowie Wielkopolskim.
Nieraz graliśmy beatbackowe koncerty w Lubuskiem, więc jeśli są tu muzykoholicy z tamtych stron, wiecie co robić 🙏
Sobota, 28 lutego 2026, MagnetOffOn, start 19:30. Link do wydarzenia ze wszystkimi szczegółami (oraz piosenkę "Pod włos") zostawiamy w komentarzu 🥰
10/02/2026
✍️❗Gazeta Wyborcza o nas pisze ❗✍️
Kochani, spotkało nas ogromne wyróżnienie. 🤩 Otóż w ostatnim weekendowym wydaniu Magazynu Wyborcza Jarek Szubrycht (jeden z najbardziej cenionych dziennikarzy muzycznych w naszym kraju) wziął pod lupę „koncerty z hitami w coraz bardziej wymyślnej oprawie, cover bandy i wysokobudżetowe tribute acty”.
Okazało się, że zwrócił również uwagę na Beat Back i wyciągnął z naszego Janka trochę info.
Link do całego artykułu wrzucamy do komentarza, a jeśli interesuje Was wyłącznie część dotycząca nas, serdecznie zapraszamy do lektury 🗞️👇
𝐌𝐈𝐄̨𝐃𝐙𝐘 𝐍𝐀𝐌𝐈 𝐁𝐄𝐀𝐓𝐋𝐄𝐒́𝐖𝐈𝐑𝐀𝐌𝐈
Nie każdy chce lub umie pisać piosenki. Ci, co potrafią, a nie mają formalnego muzycznego wykształcenia, często uczyli się, właśnie grając covery ulubionych zespołów, rozbierając ich kawałki na części składowe, by potem stosować sprawdzone rozwiązania we własnych utworach.
Po co jednak cudzesy grają twórcy, którzy mają udane kariery?
– Polish Metal Alliance to przede wszystkim zabawa oraz czas spędzony z przyjaciółmi. Możemy grać na luzie piosenki, które znamy i lubimy – mówi Marek Pająk.
Podobne przesłanki towarzyszą zespołowi grającemu wyłącznie utwory The Beatles. I nie piszę o bydgoskich Żukach, ale o Beat Back, „których miłość do muzyki Wielkiej Czwórki jest wręcz zaraźliwa".
Janek Samołyk w tym kwartecie gra na gitarze i oczywiście śpiewa. Nie występuje w tribute bandzie, dlatego że nie potrafi sobie napisać piosenek, bo od dobrych kilkunastu lat wydaje autorskie płyty i regularnie koncertuje. Może nie jest wielką gwiazdą, ale nie jest też postacią anonimową.
Zapytany o to, czy Back Beat powstał, bo członkowie zespołu chcieli sobie pograć ulubione kawałki Beatlesów, czy raczej dlatego, że publiczność chce ich słuchać, a na występ oryginału trudno liczyć, Samołyk odpowiada:
– Część muzyków tworzących Beat Back miała okazję wystąpić w zespołach tego rodzaju wcześniej. Towarzyszyło temu wrażenie, że coś jednak nie działa, na scenie grały osoby, którym było wszystko jedno, czy w repertuarze jest The Beatles, czy Papa Dance. Dołączyłem do Huberta i Maćka, mimo że dzieli nas 350 km, bo była to niesamowita okazja, by grać te numery z prawdziwymi beatleświrami i pośpiewać na głosy z wokalistami, którzy moim zdaniem są super.
Wysokie stężenie beatleświrowości podobno mierzy się tym, że w repertuarze Back Beat mają nie tylko znane wszystkim hity w rodzaju „Help", ale i piosenki mniej popularne, takie jakie „Got To Get You Into My Life" czy „For You Blue".
A czy na poziomie emocjonalnym prezentowanie własnej twórczości bardzo różni się od odgrywania zespołu, z którego czerpie się inspiracje?
– Nie jesteśmy aktorami i nie odtwarzamy koncertów The Beatles. Mówimy do ludzi po polsku, dzielimy się z nimi własnymi emocjami i poczuciem humoru. Jedynie muzycznie staramy się robić to, co John, Paul, George i Ringo. Chyba nawet nie potrafilibyśmy inaczej interpretować tych piosenek, bo jesteśmy fanami zarażonymi miłością do The Beatles w dzieciństwie przez rodziców, oryginały są mocno zapisane w naszym DNA.
🇵🇱 Być może przyda się na jutrzejszego sylwka! 🥳💃🎉 W 2013 roku połowa składu Beat Back wraz z dwójką swoich przyjaciół wystąpiła w 5. edycji jednego z najpopularniejszych talent show w Polsce.
Chłopaki dotarli aż do półfinału, gdzie sięgnęli po rockandrollowy klasyk „The Hippy Hippy Shake”, spopularyzowany przez grupę The Swinging Blue Jeans.
Dla zespołu ważniejszy był jednak fakt, że sam Paul McCartney w bezbłędny sposób wykonywał wspomniany numer z Beatlesami na hamburskich scenach, podczas sesji nagraniowych dla radia BBC oraz w trakcie solowej kariery.
Rooklesi postanowili nadać „Hippy’emu” nowy aranż – surowy, mocny, inspirowany soundtrackiem kultowego filmu „Backbeat”.
Efekt? Oceńcie sami!
„X/4 OF BEAT BACK” – WPROWADZENIE
W czteroodcinkowym cyklu postów „The Song We Were Singing” przedstawialiśmy Wam po jednej piosence autorstwa każdego z nas. Tym razem, co jakiś czas, chcielibyśmy przypominać Wam utwory Beatlesów, solowe kawałki Johna, Paula, George’a i Ringo lub covery z repertuaru Fabsów, które wykonywaliśmy w innych zespołach (lub w innych projektach) niż Beat Back.⌛
Nie jest tajemnicą, że przed uformowaniem się obecnego składu zespołu, nasze rock and rollowe ścieżki wielokrotnie się krzyżowały, dlatego szykujcie się na różne konfiguracje osobowe (1/4, 2/4 lub 3/4) oraz rozmaite barwy muzyczne.
Jest z czego wybierać, dlatego postaramy się serwować Wam wyłącznie ciekawe i jakościowe materiały! 👌
‼️ Opolskie, bon appétit po raz drugi! 😋‼️
🛎️ Uwaga, przypominamy przepis na apetyczny piątkowy wieczór:
1. Obejrzyjcie zaproszenie od Huba nagrane With A Little Help From His Brother And His Dog 📹🐕
2. Wpadnijcie do wyjątkowego Muzeum Smaków Ozimek, w którym zarówno się je je je, jak i śpiewa Yeah Yeah Yeah 🎤
3. Delektujcie się menu, w którym będą królować pyszne rarytasy przyprawione beatlesowską klasyką na żywo 🎸
Zapraszamy Was najserdeczniej i życzymy smacznego! 👌
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z osoba publiczna
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Warsaw