fem SPACE
05/09/2024
Już dawno temu na świat zaczęły przychodzić Syreny. Rodziły się w rodzinach zwykłych śmiertelników pod postacią zwykłych dzieci. Choć nie miały jeszcze rybich ogonów, tkwiła w nich pewna tajemnica. Były trochę dzikie, bystre, przenikliwe, kochały wodę, wolność i śpiew. I nigdzie nie pasowały. Żyły normalnie, aż do okresu dojrzewania, kiedy to na ich nogach zaczynały pojawiać się łuski.
Wcześniej czy później każda miała już rybi ogon, który był dla niej źródłem udręki w normalnym świecie i który nauczyła się maskować na wiele kreatywnych sposobów.
Syreny próbowały żyć tak jak wszyscy, niektóre miały dzieci, robiły doktoraty, podróżowały po świecie i pięły się po szczeblach kariery.
Do czasu.
W końcu przychodził moment, gdy nieokiełznana siła kazała każdej z nich znaleźć sobie nadmorską skałę i śpiewać ile sił w piersiach. Jedna po drugiej robiły to.
Ich głos niektórych przerażał, niektórych koił, innych inspirował. Zawsze jednak przyciągał kolejne Syreny. Tworzyły one grupy, a z czasem stada i nadal śpiewały głośno. Wieść niesie, że w miejscach gdzie pojawiają się stada Syren spada przestępczość, ludzie przestają chorować, poprawia się klimat.
Syreny nie muszą się już ukrywać. Mogą być wolne. I śpiewać swoją pieśń gdzie tylko chcą.
Kto wie, co jeszcze może się wydarzyć, gdy kolejne Syreny się ujawnią?
04/07/2024
Kiedyś całą swoją kampanię reklamową oparłam na haśle: „Czy czujesz się samotna w swoim biznesie?”.
Dziś trochę inaczej widzę tę samotność, ale wciąż czuję, że jestem tu właśnie po to, aby Cię od niej uwolnić.
Dziś wiem, że nie chodzi tylko o to, że w Twoim solo biznesie brakuje Ci koleżanek z pracy. Że nie masz z kim skonsultować swoich pomysłów, podzielić się porażką, czy celebrować sukcesu.
To idzie głębiej.
Jako kobiety prowadzące swoje biznesy mierzymy się z szeregiem blokad, które nie są nasze indywidualne. Są kolektywne.
Stosunek do pieniędzy i ich zarabiania, poczucie własnej wartości, prawo do wyznaczania granic, odwaga do określania swoich prawdziwych pragnień, prawo do odpoczynku
- to tylko kilka z tematów, w których odziedziczyłyśmy mnóstwo ograniczających przekonań i pułapek emocjonalnych po naszych babkach i prapraprababkach.
One żyły w zupełnie innej rzeczywistości niż my teraz.
I pomimo, że dziś teoretycznie możemy sięgać po więcej i w życiu i w biznesie, to jednak wiele z nas doświadcza tego, że jednak coś nas trzyma…
To wzorce i strategie przetrwania, które współdzielimy. Oplatają nas one jak pajęczyna i splatają się z nitkami innych kobiet, ciągnąc w różne strony, tworząc napięcia, sieci powiązań i guzłów połączonych.
I moje rozpoznanie jest takie, że z części z nich nie jesteśmy w stanie wyplątać się pracując indywidualnie. Albo jest to po prostu cholernie trudne.
Dlatego to na czym się skupiam, to praca w małych grupach kobiet, które są gotowe rozplątywać te nitki razem i tworzyć nowe kolektywne wzorce. Chcemy nowego i wierzę, że tylko razem możemy to nowe stworzyć.
Jeśli czujesz potrzebę pracy na tym poziomie, napisz do mnie DM i dołącz do cichej rewolucji Przedsiębiorczyń, która dzieje się za kulisami zasięgowych rolek i oszałamiających wyników sprzedaży.
15/05/2024
Pracujemy na stołach w kuchni, na parapetach i na składanych biureczkach w sypialni. Pracujemy w kawiarniach, tramwajach, w biegu, w locie i w międzyczasie.
Jedna moja klientka urządziła sobie miejsce do pracy w łazience. Druga była przekonana, że jedyna przestrzeń w mieszkaniu, która jest naprawdę tylko jej, to jedna połowa parapetu, ta od ściany. Jesteśmy kreatywne i „resourceful” i dajemy radę, ale…
Poczułam, że potrzebujemy PRZESTRZENI. Swojej przestrzeni. Że kreatywna, kobieca tkanka stolicy zasługuje na swoje miejsce. Na miejsce, w którym będziemy mogły realizować swoje ważne potrzeby, które do tej pory spychałyśmy na koniec parapetu, pod schody albo do folderu na czwartym ekranie telefonu.
Chcę, żebyśmy się rozsiadły, rozprostowały skrzydła i aury.
Nasze tworzenie jest ważne i zasługuje na osobny pokój. Potrzebujemy przestrzeni, w której spotkamy odpowiednie osoby w odpowiednim czasie, aby popchnąć naszą ewolucję do przodu. Wreszcie, potrzebujemy też miejsca na odpoczynek i odcięcie się od bodźców.
✦
Potrzebujemy PRZESTRZENI.
✦
I ja ją zrobiłam. Najpierw w sobie. A później wydarłam ją rzeczywistości. Wydarłam, bo jeśli myślisz, że zmiana kolektywnych paradygmatów jest łatwa, to no cóż… nie.
Jest to najtrudniejszy projekt w moim życiu, pod każdym względem. Był moment, kiedy miałam wrażenie, że wszystkie siły sprzysięgły się przeciwko mnie. Był moment, kiedy całkowicie zwątpiłam, że przestrzeń kiedykolwiek powstanie.
Dziś jestem już po drugiej stronie tunelu i chociaż wszystko idzie wolniej niż zaplanowałam, to mamy to. Jestem dumna, że mogę Ci zaprezentować 3 przenikające się przestrzenie fem SPACE:
✦ Pokój Tworzenia
✦ Przestrzeń Synchroniczności
✦ Jaskinia Regeneracji
Nazywam się Ewa Sroka i tworzę dla nas tę przestrzeń. Zapraszam Cię do jej odkrywania na Instagramie: https://www.instagram.com/fem__space
Dołączysz do nas?
fot. Olga Lustych Olga Lustych Fotografia
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Podchorążych 26/67
Warsaw
00-721