Język, w którym znajomość znaczeń i rozumienie zależności pozwala nam rozwiązywać zadania. De facto, pozwala nam rozwiązywać problemy, nie tylko te szkolne. Matematykę uwielbiam nieprzerwanie od 17 lat. Przez wiele lat uczyłam się jej, bo była dla mnie łatwa i stosunkowo bezpieczna. Czasem mawiam, że matematyka jest jedyną stałą w tym zmieniającym się świecie. Jedynym miejscem, w którym jak umówim
y się na A, to to jest A, a nie Ą albo Z. Na studiach odkryłam, że matematyka jest nie tylko bezpieczna ale również fascynująca i pełna zahaczających o siebie puzzli. Dzisiaj wiem, że matematyka jest piękna. To, o co często rozbijamy się w nauce matematyki, to oczekiwanie, że każdy z nas będzie się jej uczył podobnie. Po latach obserwowania procesu nauki, widzę, że rozumienie nie przychodzi wraz z przeczytaniem / usłyszeniem teorii. Rozumienie przychodzi z wymiany i rozmowy. Jako ludzie potrzebujemy zobaczyć zagadnienia z różnych stron, by zrozumieć jak działa rzeczywistość. Dlatego kluczowym dla mnie pytaniem jest: "W jaki sposób otrzymałaś / otrzymałeś ten konkretny rezultat?". To zwykle dziwi młodych ludzi i podejrzewają, że za moim pytaniem kryje się jakiś haczyk. Szkoła, mając swoje ograniczenia, często uczy ich, że liczy się wynik, a nie cały proces myślowy. A wynik jest najmniej ważny. Najważniejsze jest to, co rozumiesz, bo to daje Ci możliwość swobodnego poruszania się po zagadnieniu. Im więcej rozumiesz, tym więcej masz wpływu i więcej możliwości podejścia do problemu. Takie umiejętności są ważne nie tylko w matematyce, ale i w codziennym życiu. Drugą bardzo ważną kwestią przy nauce matematyki jest możliwość swobodnego próbowania i bawienia się zagadnieniami. Dlatego tworzę miejsce, w którym błąd nie jest miernikiem wiedzy i umiejętności, a sygnałem, że wybrana droga nie prowadzi do szukanego rozwiązania. Nie popełnia błędów tylko ten, kto nie próbuje. Doświadczenie o otaczających nas zależnościach jest bezcenne, nawet jeśli mówi nam „tylko” o tym jak coś nie działa. Każdy uczeń ma swoje możliwości i swój cel. Nie oceniam ani jednego, ani drugiego. Jedni chcą zdobyć wynik powyżej 90% na maturze na poziomie rozszerzonym, bo chcą iść na studia, w których przedmioty ścisłe wiodą prym; inni chcą dostać 2 na semestr, bo mają artystyczną duszę i matematyka jest im potrzebna w minimalnym stopniu. Pomiędzy tymi dwoma stanowiskami jest nieskończenie wiele kombinacji. Zajęcia 1 na 1 pozwalają mi dobrać sposób pracy idealnie pod konkretną osobę i jej cele. W końcu nie bez powodu, w talentach Gallupa, mam indywidualizację na pierwszym miejscu. Jeśli czujesz, że to miejsce jest dla Ciebie - zapraszam! Trochę twardych danych o mnie:
- 5 lat studiów, dwa poziomy skończone w 5% najlepszych absolwentów uniwersytetu,
- 8 lat badań naukowych w towarzystwie wspaniałego promotora, dzięki któremu zauważyłam, że o wiele efektywniej uczymy się "od" / "z" osobami, które lubimy. Wspólna praca zaowocowała publikacjami naukowymi: https://journals.agh.edu.pl/dmms/article/view/1674https://apcz.umk.pl/.../TMNA/article/view/TMNA.2019.001https://link.springer.com/article/10.1007/s13235-018-0262-xhttp://keii.ue.wroc.pl/.../Zeszyt_3/PS_2018_65_3_271-295.pdf
- 11 lat uczenia innych- częściowo na uczelni, częściowo na zajęciach jeden na jeden,
- 7 lat zgłębiania: metody komunikacji zwanej Porozumieniem bez Przemocy, podejść rezygnujących z nagród i kar, dynamiki konfliktów i metod ich rozwiązywania, a także coaching oparty na potrzebach. Więcej o tym kawałku mojej drogi można znaleźć tutaj: https://www.facebook.com/nasza.przestrzen.rozmowyhttps://naszaprzestrzen.com/
20/01/2026
Do egzaminów zostało jeszcze trochę czasu.
Masz wyniki z próbnego egzaminu i nie wiesz, co dalej?
W tym filmiku pokazuję, jak dobrze wykorzystać czas do właściwego egzaminu — zarówno w nauce, jak i we wspieraniu układu nerwowego, żeby podejść do niego spokojniej i z większą pewnością wiedzy.