Fundacja FIONA

Fundacja FIONA

Udostępnij

"Fundację założyliśmy razem, ponieważ dojrzała w nas potrzeba pomagania innym, którą od zawsze nosiliśmy w sobie, nieuświadomioną i uśpioną… Dzięki naszym Przyjaciołom – młodym ludziom z autyzmem i ich rodzicom – uświadomiliśmy sobie, że wykorzystując nasze doświadczenia i zdobytą wiedzę, dzieląc się energią i wiarą w sukces, możemy pomóc innym. Zrozumieliśmy, że dookoła nas są ludzie potrzebujący

28/06/2026

💜🩷❤️🧡💛💚💙🩵
Fundacja ALEKlasa - wspieramy edukację i rozwój dzieci w spektrum autyzmu ...i projekt, który udowadnia, że nie jesteśmy sami w kosmosie ✨️ Poczytajcie i korzystajcie! Naprawdę warto.

"Różnorodność w spektrum autyzmu, czyli w kontrze do stereotypów" 🥰

"Jeśli poznałeś jedną osobę w spektrum autyzmu, to znaczy, że poznałeś jedną osobę w spektrum autyzmu."
Spektrum autyzmu to nie jeden obraz, jeden typ zachowania ani jeden poziom funkcjonowania. To ogromna różnorodność doświadczeń, potrzeb, zasobów i trudności, różna u każdej osoby, nawet jeśli diagnoza brzmi tak samo. Stereotypy o braku potrzeb społecznych, o zamknięciu w swoim świecie, o niemożności budowania relacji, nie tylko mijają się z prawdą, ale realnie szkodzą - w szkole, w pracy, w domu, w dostępie do właściwego wsparcia. W tej animacji pokazujemy, dlaczego odejście od tunelowego myślenia o autyzmie jest tak ważne, szczególnie dla osób w spektrum, ale także dla ich rodzin i wszystkich, którzy chcą naprawdę rozumieć, a nie tylko coś zakładać.

Projekt „W spektrum faktów zamiast lęku” jest odpowiedzią na falę dezinformacji dotyczącej spektrum autyzmu, która w ostatnich miesiącach pojawiła się w przestrzeni publicznej – zarówno w mediach międzynarodowych, jak i w Polsce. Nieprawdziwe i niepoparte dowodami naukowymi teorie dotyczące rzekomych przyczyn autyzmu wywołały silny niepokój wśród rodziców i opiekunów dzieci w spektrum, prowadząc do narastania lęku, poczucia winy oraz dezorientacji, szczególnie wśród rodzin znajdujących się na wczesnym etapie po diagnozie lub tuż przed diagnozą.
Celem projektu jest zapewnienie szybkiego, dostępnego i rzetelnego wsparcia psychoedukacyjnego oraz psychologicznego, opartego na aktualnym stanie wiedzy naukowej i wieloletnim doświadczeniu zespołu Fundacji Aleklasa w pracy z rodzinami neuroróżnorodnymi. Projekt zakłada przeciwdziałanie dezinformacji poprzez uporządkowanie faktów, wyjaśnianie mechanizmów funkcjonowania spektrum autyzmu oraz wzmacnianie poczucia bezpieczeństwa i sprawczości rodziców.

W ramach projektu realizowane są trzy komplementarne działania:
👉 Pierwszym z nich jest opracowanie i udostępnienie Pakietu Pierwszego Kroku, obejmującego broszurę edukacyjną, zestaw infografik oraz krótkie materiały wideo.
👉 Drugim elementem projektu są konsultacje pierwszego kontaktu online, skierowane do rodziców i opiekunów, którzy doświadczają lęku, poczucia winy lub przeciążenia informacyjnego.
👉 Trzecim działaniem są grupy wsparcia online dla rodziców dzieci w spektrum autyzmu.
👉 Projekt realizowany jest w formule online i dostępny bezpłatnie dla rodzin z całej Polski, w tym również z mniejszych miejscowości, gdzie dostęp do specjalistycznego wsparcia psychologicznego i psychoedukacyjnego bywa ograniczony. Materiały opracowane w ramach projektu pozostaną dostępne na stronie internetowej Fundacji Aleklasa także po jego zakończeniu, stanowiąc trwałe źródło rzetelnej wiedzy dla rodziców, specjalistów i osób zainteresowanych tematyką neuroróżnorodności.
👉 Projekt „W spektrum faktów zamiast lęku” opiera się na przekonaniu, że dostęp do sprawdzonych informacji, rzetelna psychoedukacja oraz możliwość rozmowy z innymi osobami w podobnej sytuacji mają realny wpływ na obniżenie poziomu lęku i przeciwdziałanie stygmatyzacji rodzin dzieci w spektrum autyzmu. Jego celem jest wzmacnianie rodziców poprzez wiedzę, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, szczególnie w momentach, w których są oni najbardziej narażeni na przeciążenie i dezinformację.

Zapraszamy też do pobrania bezpłatnej broszury - link 👇

Dziękujemy za wsparcie:
Program Równych Praw
Fundacja Batorego
Federacja Funduszy Lokalnych w Polsce
Dotacja finansowana przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027 Finansowane z Unii Europejskiej


„Finansowane przez Unię Europejską. Przedstawione poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora (autorów) i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Unii Europejskiej lub Operatora – Fundacji im. Stefana Batorego. Ani Unia Europejska, ani Operator nie mogą ponosić za nie odpowiedzialności.

13/06/2026

Neuroverse o regulacji neuroatypowej... Poczytajcie ✨️

Regulacja emocjonalna u osób neuroatypowych może wymagać czegoś innego, niż u osób neurotypowych i standardowe techniki znane nam jako terapeutom i psychologom mogą nie zadziałać, zadziałać źle lub nawet pogorszyć sprawę. Nie znaczy to, że na pewno będzie źle - warto je sprawdzić, ale fajnie jest "cofnąć" się do przyczyny tego, że praktycznie cały czas chodzimy rozregulowani. A przyczyną jest nietypowa sensoryka i ciągła walka o swoje miejsce w grupie, maskowanie, wymagania niedopasowane do umiejętności i talentów, ogólnie dużo tego, czego osoby neurotypowe nie znają.

No więc u nas ta regulacja będzie potrzebna głównie po przestymulowaniu, bo poszarpany układ nerwowy to poszarpane emocje i często najpierw trzeba uregulować ciało, rytm, przewidywalność, ograniczyć bodźce i przywrócić poczucie kontroli.

Napisze Wam, co działa na mnie, może coś się przyda :).

1. Ruch! Ruch wiąże się z poprawą nastroju, redukcją lęków, zdołowania i mamy obiecujące badania nad wykorzystaniem ruchu do regulacji u osób neuroatypowych. Nie działa on jedynie przez "wyrzucenie" emocji (choć tu mega skutecznie to działa i tak), ale przez zmianę pobudzenia fizjologicznego. Nadaje rytm, zapewnia przewidywalny bodziec proprioceptywny i przedsionkowy (czucie głębokie i równowaga), angażuje duże grupy mięśni i aktywizuje układy neurochemiczne związane z motywacją i nastrojem, choćby endorfiny, które są naturalnymi opioidami, redukują ból, napięcie, poprawiają nastrój, a organizm wytwarza je w odpowiedzi - między innymi - na wysiłek. I dla mnie nie jest to "byle jaki" ruch tylko koniecznie ze stymulacją bilateralną i właśnie tych dwóch zmysłów - propriocepcji i równowagi. Stąd rower stał się moim najlepszym przyjacielem, wcześniej były to rolki, jednak nigdy sama jazda "do przodu" mnie nie regulowała tak dobrze, jak tricki i wygibasy. Na rolkach w okresie nastolęctwa skakałam po balustradach i murkach, jeździłam po schodach, kręciłam się jak diabeł tasmański. Teraz ze względu na notoryczne wysięki w kolanach (masa i wiek, wcześniejsze rozwałki kolan robią swoje), na rolkach mogę tylko do przodu, więc przesiadłam się na rower i obecnie szykuję się na pumptrack. Jeżdżę codziennie - krótko, nie po to, żeby schudnąć (choć przydałoby się) i nie po to, żeby bić rekordy wytrzymałości, tylko po to, żeby zaangażować całe ciało tymi "wygibasami", po powrocie czuję każdy mięsień, PRZYJEMNY ból i szczęście, wychodzę nawet, gdy pada. Codziennie. To daje mi poczucie rutyny, przewidywalności, aktywizuje mnie, daje wystarczającą ilość endorfin, żeby nie czuć w ciele tych wszystkich autoimmunologicznych gówien, które mi towarzyszą, zaspokaja mój autyzm i ADHD jednocześnie - mam repetycję, mam ryzyko, mam ruch, mam wysiłek i mam "nagrodę", gdy kolejny trick mi wyjdzie i nie spierdolę się na łeb :). I odnalezienia takiej aktywności Wam życzę - dodam tylko, że całe życie nie mogłam się na tym rowerze nauczyć jeździć, dopiero w wieku 42 lat coś "pykło", wsiadłam i pojechałam :). A co z ruchem naprzemiennym? Mamy fantastycznie pobadaną stymulację bilateralną przy okazji leczenia PTSD w ramach terapii EMDR. Wiele osób myśli, że mechanizm BLS (stymulacja bilateralna) jest magicznym przełącznikiem półkul mózgowych i już samo to wystarczy do leczenia traumy - nie wystarczy. Jest to raczej mechanizm stabilizujący, a sam EMDR działa raczej dzięki obciążeniu pamięci roboczej i uwagi podczas przywoływania trudnego materiału. Niemniej jednak BLS jest dobrym regularotem i stosujecie go nawet pewnie sami nieświadomie - jest on obecny podczas spaceru, jazdy na rowerze, rolkach, tańca, aerobiku i bujania się na boki też :). BLS jest obecna też w wielu gatunkach muzycznych z grupy EDM (elektroniczna).

2. I tu płynnie przechodzimy do muzyki. Ma ona całkiem sensowne wsparcie w badaniach. To, co w niej najlepsze, to że jest całkowicie dostępna :). Ja do regulacji używam głównie EDM i od zawsze jestem "dyskomułem", tam macie dużo stymulacji bilateralnej, ale dobre będzie wszystko, co "zanosi" Was w spokojne lub radosne miejsce. BLS fajnie słychać w kawałkach The Prodigy, mnie najfajniej reguluje Climbatize, Narayan (heh, kuźwa heh), Charly, Weather Experience, The Trick, ale teraz w słuchawkach na pętli jest Charli XCX - Track10. Nie słyszę tu dużo BLS, ale klimat jest taki, że jest mi dobrze :). Zwróćcie uwagę na to, że nie musi to być muzyka relaksacyjna. Nie musi być nawet rytmiczna, bo Prodigy to przecież breakbeat :). Może być mega intensywna, byle robiła Wam dobrze. Sama nie potrafię w ogóle wejść w medytację bez słuchawek i odpowiedniej playlisty - a tak, owszem, mam taką do zaglądania w siebie i w zależności od tego, czego tam "szukam" - taka playlista, więc bodziec jest ekstramocny, skoro bez tego nie mogę :)))).

3. Mindfulness. Ostrożnie :). Ma dobre podstawy w regulacji emocji ogólnie, ale jakość badań dla osób neuroatypowych jest mocno średnia tym bardziej, że dla osoby przestymulowanej klasyczna obserwacja ciała może wzmocnić dysregulację. Zdecydowanie lepszy wg. mnie będzie "mikro-mindfulness" - oczy otwarte, skupienie na neutralnym bodźcu, zauważenie tu i teraz lub po prostu samego faktu przestymulowania, żeby móc zacząć działać i tą sytuację zmienić.

4. Techniki klasyczne, takie jak kontrola oddechu, gruntowanie i techniki poznawcze. Kontrola oddechu i krótkie techniki pracy z ciałem mają dobre wsparcie w badaniach nad redukcją pobudzenia i lęku. Wolniejszy oddech, szczególnie z wydechem dłuższym od wdechu zwiększa aktywność hamującej części autonomicznego układu nerwowego i pomaga obniżyć pubudzenie fizjologiczne - wdech nosem przez 4s, wydech przez 6s i tak 10 razy (to mają być normalne wdechy, głębokie mogą spowodować hiperwentylację i zawroty głowy, a te z kolei podwyższą poziom pobudzenia i lęku), interpretacja poznawcza ma mega mocne podstawy w psychologii regulacji emocji, ale po przeciążeniu sensorycznym może być dopiero drugim krokiem wg. mnie. Najpierw ciało, bodźce, potem myśli. Jeśli jestem przebodźcowana, to nie próbuję od razu się "po prostu uspokoić". Najpierw wydłużam wydechy i to jest sygnał dla mojego układu nerwowego, że zagrożenie minęło. Uruchamia to tak zwany odruch orientacyjny - zorientowanie się w otoczeniu, że jest ono bezpieczne, często już samo to działa zajebiście uspokajająco. Ten odruch można wywołać też poprzez techniki gruntujące, np. nazwanie 3 rzeczy, które widzimy, 3, które słyszymy i 3, które czujemy (normalnie ta technika jest dłuższa i bardziej złożona, ja stosuję taką, bo tej dłuższej nie mogę spamiętać lub utrzymać uwagi). Można też orientować się w czasie (która jest godzina?), miejscu (gdzie jestem?), co mi teraz zagraża? I tu możemy przejść do technik poznawczych, czyli analizy faktów. Co wiem na pewno? Czego się domyśliłam? Jak mogę wyjaśnić to, co się teraz wokół mnie i we mnie dzieje? Tylko przypominam - po silnym przeciążeniu może tak być, że techniki poznawcze zadziałają dopiero po solidnej regulacji ciała. Czyli: ciało --> orientacja (gruntowanie) --> analiza myśli.

Pamiętajcie, że regulacja emocjonalna nie polega na przekonywaniu siebie, że wszystko jest okey. Najczęściej dla osoby neuroatypowej będzie wymagała choćby wyjścia do cichego, ciemnego miejsca, użycia słuchawek wygłuszających, zamknięcia się gdzieś, generalnie ograniczenia liczby bodźców, bo nas dojeżdżają emocje wtedy, kiedy nie mamy zasobów na ich bieżące regulowanie. A nie mamy ich głównie przez to, co na początku - sensorykę i presję.

I na koniec - te techniki działają bardzo indywidualnie, dlatego przy każdej opisałam, co działa na mnie i co jest "według mnie". To nie są magiczne tricki i sztuczki, które na pewno zadziałają. Mogą i w większości wypadków i osób zadziałają, ale czasem nie muszą, bo każdy ma inne ciało i inne doświadczenia. Jak chcecie, to popróbujcie tego, co opisałam, a jak nie zadziała to dawajcie na naszą grupę wsparcia, bo tam będzie więcej rozkminy indywidualnej, dwoje psychotraumatologów do dyspozycji, a zaraz nam ta grupka rusza.

I trzymajcie się tam :). Linki jak zwykle w komentarzu, żeby fejsbuk nie poobcinał zasięgów :).

Chcesz aby twoja organizacja była na górze listy Organizacja Non-profit w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Telefon

Adres


Poznan