Kimchiken

Kimchiken

Udostępnij

27/05/2026

Wszystko ładnie pięknie, właśnie nowe menu wjeżdża na salony, ale wszyscy widzimy tego wielkiego słonia w pokoju, dookoła którego krążymy.

CENY.

Ceny, które według wyliczeń użytkowników serwisu X dawniej znanego jako Twitter mamy nie tyle konkurencyjne, co wręcz niskie w porównaniu do innych knajp serwujących kurę (przynajmniej w Wawie, tam liczono). Podobno jest przestrzeń aby podnieść o około 20-25% i nadal być w fajnym miejscu. Tym bardziej, że już ze 2 lata albo i lepiej u nas nic nie zdrożało, więc szacuneczek od nas dla nas.

No to już wiecie co każdy prywaciarz, sól polskiej ziemi, tej ziemi, powinien zrobić.

I klasycznie w tym miejscu wchodzi na czarno-biało Wasz kimczik.

No to tak, idąc od dupy strony trochę: NIE PODNOSIMY ŻADNYCH CEN W NASZYCH KNAJPACH!

Mało? Część obniżamy! Symbolicznie jakieś combo staniało, dobra część wege (jeśli nie wszystkie) też OBNIŻYLIŚMY!

Czy nam to się zepnie? Do końca jeszcze nie wiemy, ale nasze wyliczenia pokazują, że tak. Zachowujemy naszą politykę -nie kasujemy tyle, ile „rynek wytrzyma”, tylko tyle, aby nadal nam się spinało, ale było jak najbardziej dostępne, dla wszystkich mających ochotę na koreańskiego kurczaka w bezkompromisowej jakości.

Żeby było jasne - żadnych zmian składników, żadnych „zamienników”, żadnego zmniejszania porcji - wszystko zostaje jak było, jak lubicie i jak jesteście przyzwyczajeni.

I zanim oblejecie nas zasłużonym morzem miłości, mała łyżka dziegciu.

Otóż z racji tego, że dostawy stanowią niemałą część naszej sprzedaży, to aby wszystko się wszystkim spinało, to właśnie tam nieco podnosimy ceny niemal całej karty. Piszę niemal, ponieważ wszystko wyliczyliśmy wedle tajemnego wzoru i okazało się, że kilka dodatków (takich jak kimchi, ryż czy fryty) możemy OBNIŻYĆ, też na uberku. Ale poza tym, dojdzie kilka złotych za wersję z dostawą i mamy nadzieję, że mimo wszystko się nie obrazicie.

Bo alternatywna droga, to podniesienie o trochę mniej, ale też na miejscu, wszystkim. Przy czym nie jesteśmy tego pewni, ale chyba osoby poświęcające swój czas na przyjście do nas niekoniecznie powinny dokładać się do tych zamawiających do siebie po prostu, więc podjęliśmy taką decyzję.

Liczymy, że nas nie rozstrzelacie i hucznie będziecie na miejscu, jak zawsze, a gdy nie - korzystajcie mimo wszystko z Uberka jakby nie było jutra, bo my się całkiem lubimy i to jest dla nas tak samo wartościowe zamówienie jak każde inne.

To co, dziś odpalamy nowe (choć jeszcze nie wszystko zdradzone), widzimy się!!

PS A jeszcze temat naszych napojów. Poza tym, że wiemy już, że Jeong miał mocno zaniżoną cenę i po prostu nikt u nas tego nie wychwycił to reszta zostaje. Aczkolwiek może się w trakcie roku zmienić, bo tutaj mamy spore zaległości, jak to powiedzieć, w wycenianiu towaru.

Przy czym filtrowana woda zawsze była i zawsze będzie za darmo, czyli tyle ile powinna kosztować na koncercie Taco, ale coś nie pykło. Pozdrowienia!!

21/05/2026

Zmiana czego?

Już wszystko tłumaczę.

Dotychczas smaki w kimcziksie to bez zbędnego filozofowania, smaki w kimcziksie. Po prostu nasze. Koreańskie. Czyli… nie no, nasze w sumie. Ale koreańskie, rzecz jasna.

I tu tkwi ODROBINKĘ pies pogrzebany.

Bo tak naprawdę to… jakie to są „koreańskie” smaki kurczaka? Czy teriyaki jest koreański? No jak koreański, jak nazwa już jest japońska. Ale czy można zjeść go w Korei? Pewnie, że można.

A taki honey mustard? Czy Korea wynalazła albo chociaż w jakiejś większej ilości produkuje miody lub musztardy? No nieszczególnie, w Złotych Łukach przecież ten sos też był. Ale czy w Korei są kurczakownie go serwujące? No są. To koreański czy nie?

I nie ukrywamy, że też zdarzyło się parę takich rozkmin wśród Was, że spoko, ale w Korei jadłam co innego i w ogóle. Też prawda, każdy z nas jadł w Korei trochę inaczej i dochodzimy do kluczowej rozkminy:

Który tak naprawdę to jest ten klasycznie koreański kurczak?

I tutaj bazując na wielu latach hurtowego żarcia tego w Korei oraz naszej Min, która je od dziecka, a nawet szwagra, który do dziś lubi sobie w Pusan dać (wiadomo, najlepiej dać se ze szwagrem) tworzymy dwie KATEGORIE:

Korean Classics

oraz

Kimchiken Originals

I w Korean Classics pojawi się 1 nowy suuuuper klasyczny, popularny, „wszędobylski” smak, jeden co już znacie - honey garlic - oraz jeden z obecnych ale wymyślony na nowo i bezwzględnie lepszy.

Originals zaś to te, gdzie w dużej mierze bazujemy na naszych wariacjach - też tego co już w Korei jedliśmy, ale i tego co moglibyśmy potencjalnie zjeść. Tutaj znajdziecie 4 smaki, w tym jeden nowy. Podjęliśmy decyzję, że choćby nasze sweet chilli - będące z jednej strony wariantem smaku bardzo klasycznego, ale jednak mocno przez nas zredefiniowanego (kto tak mówi w ogóle) będzie w ORIGINALSACH.

Pozostanie tam także wspomniany honey mustard oraz jeden z topów w każdym lokalu, czyli teriyaki.



Dzięki tej zmianie od razu będziecie widzieli i wiedzieli - a szczególnie nowi Goście będą wiedzieli - gdzie kierować się po najbardziej autentyczny, „wspomnieniowy”, brzydko mówiąc nawet generyczny? vibe z Korei, a gdzie po kimcziksowe, wyraziste bangierki.

I tyle dziś, baza kochani, jutro wracamy z dalszymi informacjami i trochę w stresie, bo ciekawe gdzie Pululu wyląduje po Jadze.

Strzała!

20/05/2026

Przysięgam, że od teraz tutaj nie pojawi się nic innego niż info o nowych smakach i takie tam nowości o NOWYM MENU, które startuje szybciej, niż by się Wam wydawało i na pewno nie na weekend bo nie jesteśmy kamikaze, team double cheese - sichuan - black pepper - wiecie co z nimi zrobić!!

Photos from Kimchiken's post 13/05/2026

No patrzcie tych, jacy mądrzy, jacy "ironiczni", jak wszystkie rozumy pozjadali, a sami nic nie wymyślą

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Restauracja w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Ulica Kraszewskiego 14
Poznan
60-519

Godziny Otwarcia

Wtorek 12:00 - 21:00
Środa 12:00 - 21:00
Czwartek 12:00 - 21:00
Piątek 12:00 - 22:00
Sobota 12:00 - 22:00
Niedziela 12:00 - 21:00