Eko-logicznie.com

Eko-logicznie.com

Udostępnij

21/11/2025

Co dalej z Chinami?

Pozostając jeszcze na chwilę w temacie Chin - jakiś czas temu natrafiliśmy na informację, że od marca 2024 obserwuje się ustabilizowanie emisji ze strony Chin. Jak widać wg najnowszych danych, ta stabilizacja emisji trwa półtora roku.

Co ciekawe, Chiny niedawno zadeklarowały swój cel NDC2035, że zredukuje swoje emisje o 7-10% względem emisji maksymalnych. O ile uznaje się ten cel za daleko niewystarczający, o tyle:
- Chiny prawdopodobnie osiągnęły maksymalne emisje zdecydowanie wcześniej niż planowały (w 2023 podały, że zostaną osiągnięte przed 2030 r.)
- OZE w Chinach dostarczają obecnie prawie 40% całkowitej produkcji energii elektrycznej (wzrost o 247 TWh r/r)
- Chiny już przekroczyły cele na 2030 dla mocy zainstalowanej wiatru i słońca (1400 GW vs cel 1200 GW)
- Chiny są niezaprzeczalnym liderem inwestycji w czystą energię wydając 1,9 biliona USD (39% globalnej sumy) - wkrótce zaktualizujemy o tym infografikę
- dodatkowo, wytwarzają ponad 80% globalnych paneli słonecznych, 60% turbin wiatrowych oraz 75% pojazdów elektrycznych i baterii

Z drugiej strony:
- Chiny nie osiągnęły celów intensywności węglowej na 2025 (16-17% vs cel 18%)
- Wciąż są u nich zatwierdzane nowe elektrownie węglowe
- Odpowiadają za 1/3 globalnych emisji CO2, ale również 1/3 globalnej produkcji przemysłowej

Widząc jednak te liczby, jesteśmy prawie przekonani, że redukcja o 7-10% do roku 2035 jest co najwyżej dolną granicą. Biorąc pod uwagę skalę inwestycji i działań spodziewamy się, że dekarbonizacja nastąpi zdecydowanie szybciej - z korzyścią dla klimatu.

Za: Climate Action Tracker

Zastanawiam się ile czasu musi minąć, żeby nasz biznes i decydenci uświadomili sobie, że pociąg dawno odjechał.

17/11/2025

Chiny liderem... ESG?

Kiedy u nas przegłosowano w zasadzie zaoranie raportowania ESG - w Chinach dzieje się coś zupełnie odwrotnego. Pekin opracował jeden z najbardziej kompleksowych systemów raportowania zrównoważonego rozwoju na świecie - i to w dwóch uzupełniających się warstwach.

Pierwsza to ogólnokrajowy Corporate Sustainability Reporting Standard (CSRS), czyli fundament, na którym ma zostać zbudowana cała architektura ujawnień w Chinach do 2030 roku. Framework obejmuje klasyczne cztery filary: governance, strategię, zarządzanie ryzykami i szansami oraz wskaźniki i cele. Wymaga patrzenia jednocześnie na perspektywę krótko-, średnio- i długoterminową, a do tego jest mocno skrojony pod zgodność z IFRS S1/S2 i logiką ESRS - łącznie z analizą scenariuszową i ujawnieniami wpływu finansowego. W dużym skrócie: to nie jest jakieś lokalne „chińskie ESG”, tylko konstrukcja, która celuje w globalną porównywalność.

Druga warstwa to wytyczne giełd w Szanghaju i Shenzhen, czyli bardzo praktyczny podręcznik, jak to raportowanie ma wyglądać. I tu zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Od 2026 roku spółki z indeksów SSE 180, STAR 50, Shenzhen 100, ChiNext oraz wszystkie dual-listed będą musiały publikować pełne raporty ESG zgodne z tymi zasadami. Giełdy dorzucają do tego rozbudowany katalog 21 tematów - od emisji GHG i planów transformacji, przez bioróżnorodność, wodę i GOZ, po prywatność danych, bezpieczeństwo produktów, pracowników, antykorupcję oraz kwestie w pełni lokalne, jak rewitalizacja obszarów wiejskich czy etyka nowych technologii. Całość opiera się na podwójnej istotności: firma ma pokazać zarówno wpływ ESG na swoje finanse, jak i swój własny wpływ na otoczenie - dokładnie tak jak w Europie.

I tu Chiny zrobiły mądrze to, co my w Europie położyliśmy po całości, czyli harmonogram. Lata 2024 - 2025 to okres dobrowolnej adopcji i przygotowań, rok 2026 przynosi obowiązkowe raportowanie dla największych, a w 2027 mają pierwsze chińskie standardy tematyczne w ramach krajowego CSDS, podczas gdy do 2030 r. cały system ma być kompletny na poziomie ogólnokrajowym.

23/10/2025

Głód miejsca, czyli ile miejsca pochłania produkcja żywności

Na kanwie posta p. Marcina Popkiewicza nt. powierzchni potrzebnej do produkcji biopaliw postanowiłem pokazać statystyki dot. wykorzystania powierzchni Ziemi. Wychodzi na to, że aż 45% powierzchni lądów nadających się do zamieszkania (habitable land) jest wykorzystywane pod działalność rolniczą. To około 48 milionów km², czyli niemal pięć razy więcej niż powierzchnia Stanów Zjednoczonych. Struktura wykorzystania tej powierzchni jest jednak wysoce niewydajna:
- 80% powierzchni rolniczej przeznacza się na produkcję mięsa i nabiału (łącznie grunty pod wypas i uprawy pasz),
- tylko 16% to uprawy roślin na potrzeby bezpośredniego spożycia przez ludzi lub cele przemysłowe (pozostałe 4% to biopaliwa, bawełna, oleje przemysłowe).

Pomimo tak dużej powierzchni przeznaczonej na hodowlę zwierząt, udział produktów odzwierzęcych w globalnym bilansie żywieniowym jest relatywnie niski, gdyż odpowiada za:
- tylko 17% globalnej podaży kalorii,
- tylko 38% globalnej podaży białka.

To oznacza, że większość zasobów ziemi rolniczej wykorzystujemy w sposób mało efektywny z punktu widzenia produkcji żywności - zarówno pod względem energetycznym, jak i białkowym. Tak naprawdę można by kilkukrotnie zmniejszyć powierzchnię upraw zachowując niezbędną podaż kalorii.

Konsekwencje tej struktury użytkowania gruntów są wielowymiarowe – od wpływu na bioróżnorodność, przez degradację gleb, po emisje gazów cieplarnianych (CO₂, CH₄, N₂O). W kontekście zmian klimatu, zagospodarowanie terenów wykorzystywanych rolniczo staje się jednym z kluczowych elementów transformacji systemu żywnościowego. Model oparty w dużej mierze na produkcji zwierzęcej jest nie tylko energochłonny, ale także przestrzennie nieefektywny.

Analizy prowadzą do coraz głośniejszych pytań o konieczność przejścia na bardziej zrównoważone modele żywienia oraz intensyfikację produkcji roślinnej tam, gdzie to możliwe, z równoczesną regeneracją zdegradowanych ekosystemów. Niestety, umowa UE-Mercosur wcale tutaj nie pomoże, a może tylko ten efekt pogłębić w związku z poszerzeniem rynków zbytu dla krajów z Ameryki Południowej.

PS. Wraz z poprzednią infografiką zdecydowałem, że nieco przebuduję listę infografik usuwając bardzo nieadekwatne/nieaktualne (jak materiał powierzchni grządek z nr 5) dokładając adekwatne i ważne w danym momencie materiały (jak kwestia produkcji rolnej w świetle umowy UE-Mercosur i dyrektywy EUDR).

20/10/2025

Transformacja energetyczna, surowce krytyczne i wojny celne.

W świetle ostatniej wojny celnej uważam, że powinniśmy mocno zastanowić się nad tym, jak planujemy się dekarbonizować. Aktualne oparcie się w zdecydowanej większości na Chinach stanowi istotne ryzyko - właśnie mamy kolejną wojnę celną i wdrożenie monitorowania surowców krytycznych opuszczających Chiny. Temat jest dla nas trudny, ponieważ do 2050 r. zapotrzebowanie na surowce urosnąć mniej więcej do: ok. 20× więcej litu, 3× więcej kobaltu i 4× więcej metali ziem rzadkich względem 2020 r. (źródło: IEA, narzędzie poniżej), a własnych surowców za bardzo nie mamy. Za to importujemy tony elektrośmieci w postaci tanich elektrogadżetów i zabawek. Jeśli gdzieś leży nasz „plan B”, to w gospodarce o obiegu zamkniętym (istnieją nawet terminy urban mining i waste mining), która w połączeniu z optymalizacją zużycia może faktycznie pozwolić nam się zdekarbonizować.

Ale do tego potrzeba inżynierów, a nie influencerów (aktualne pokolenie średnio się garnie do twardych tematów, top 2 zawody to youtuber i influencer) ani ekspertów od raportowania (zdecydowanie łatwiej prosić o liczby czy kupić zielony prąd niż wdrożyć technologię).

Co z tym zrobić – praktycznie:

potraktować e-odpady jak kopalnię miejską: selektywna zbiórka + odszczepianie magnesów/układów + recykling metali i baterii,

projektować pod demontaż: mniej klejów, więcej śrub, standaryzacja ogniw,

product passport + serwisowalność i części zamienne przez lata,

krajowe/UE moce rafinacji (nie tylko zbiórka!),

uczciwe KPI: ile litu/kobaltu/REE realnie odzyskaliśmy na tonę sprzętu.

Tu wrzucam świetne narzędzie do grzebania w liczbach: https://www.iea.org/data-and-statistics/data-tools/critical-minerals-data-explorer

Jeśli mamy uniezależnić się surowcowo, musimy szybciej zamknąć obieg. Inaczej kolejna „wojna celna” znów nas zaskoczy.


PS. Pierwsza infografika zniknęła z serii - uznałem, że jednak topografia grządki nie jest już tak poważnym tematem :D

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Poznan