KAWA
W kawę zaopatrujemy się w małych palarniach, co gwarantuje świeżość i jakość. Wpadnij na herbatę albo domowej roboty lemoniadę! Pieczemy na miejscu, na Waszych oczach. Ze składników wysokiej jakości, z sezonowych owoców kupionych na pobliskim ryneczku. Pieczemy z prawdziwą radością i oddaniem, bo nic nie cieszy bardziej niż szczęśliwy Klient zajadający się ciepłą jeszcze drożdżówką, którą popija g
04/02/2026
5.
Powiedzieć że nie potrafiłam się zmusić do zabrania się do tego posta to nie powiedzieć nic. KAWA zakończy działalność w tę niedzielę.
Odkrywam (nie jest to zaskakujące w teorii, a jednak - doświadczane - oszałamia) jak ciężko jest pożegnać miejsce które tworzyło się przez prawie dekadę.
Czuję też, że jednocześnie przeżywam żałobę za tym co zaraz się skończy i ekscytację tym, co przyjdzie.
Wpadajcie na ostatnie kawki i ciacha, na najlepsze czekolady na gorąco i domowej roboty lemoniady.
Marzy mi się zabrać w nowy rozdział życia jakieś kartki, liściki od Was, parę słów od każdego kto chciałby zostawić mi pamiątkę fizyczną na zawsze, więc zachęcam do akcji ‚Kartka pożegnalna dla Kamili’. Będzie mi strasznie miło dostać takowe i ruszyć z nimi w świat. 🙂
01/12/2025
OSTATNI MIESIĄC KAWY - CZAS, START! ⏱️
Nie ma lepszego zdjęcia na tę okazję niż zdjęcie tej najbrzydszej bombki choinkowej, którą dostałam od Ani i Remika. ❤️🥒
No, ale działamy jeszcze dokładnie miesiąc więc wpadajcie!
24/11/2025
Daję znać, że KAWA działać będzie do 31 grudnia tego roku, więc wszystkich pytających czy zdąża nas jeszcze złapać uspokajam. ❤️
Przypominam też, że chętnie przekażę lokal w dobre ręce. W zasadzie to można tu wejść 1 stycznia 2026 i zacząć parzyć kawę. Zależy mi na przekazaniu kawiarni głównie dlatego, że nasza baza klientów zasługuje na to, żeby nie musieć się tułać po innych lokalach w poszukiwaniu pysznej kawki. W zestawie z lokalem i klientami można też wejść we współpracę z aktualnym zespołem, który bardzo, bardzo polecam! (oczywiście to jest już indywidualna kwestia do przegadania z każdą z dziewczyn)
I naprawdę proszę nie myśleć, że jest mi smutno - nie jest. Po prostu pewnego dnia poczułam że jestem na to gotowa i że chcę czegoś nowego. I nawet mam pomysł, I TO JAKI!
Tymczasem wpadajcie dopóki jesteśmy!
17/09/2025
Wika dzielnie pracuje nad naszym nadchodzącym wielkimi krokami MENU ŚNIADANIOWYM. Menu będzie krótkie, różnorodne, smakowite, zdrowe i łatwe do zgarnięcia w łapkę dla tych którzy są w pędzie. 🏃🏻♀️
A tak w ogóle to dziś o poranku pan przyszedł na cappuccino. Przypatruje mi się, jak przygotowuję espresko, Pokazuje palcem na mój brzuch i pyta ‚is it going to be your first one?’ 🙃
WIĘC GENERALNIE TE ZDROWE SAŁATECZKI TO RYCHŁO W PORĘ.
21/07/2025
Pracując w kawiarni poznaję nowych ludzi każdego dnia. I to jest super. Moje życie jest pełne ludzi. Ale idzie to w parze z regularną stratą.
Ostatnie dwa tygodnie były pod tym względem tak intensywne że mam wrażenie że Jowisz coś kombinuje z koniunkcją albo bieguny magnetyczne się przesuwają - coś jest na rzeczy.
Najpierw straciłam Pana Radka, który przez kilka tygodni pomieszkiwał w Poznaniu i codziennie wpadał z laptopem na kawkę. Sprawy które przyjechał załatwić zostały załatwione. W środę przyszedł ostatni raz, a potem wyjechał.
W czwartek Katia przyszła się pożegnać bo wraca do Ukrainy. Wszystkich klientów którym napłakałam do kawy raz jeszcze przepraszam. Katia to taki człowiek-ideał. W teorii takich ludzi powinno się nie lubić, bo jak fajnym, do cholery, można być?! Ale nie Katii. Znałam plany Katii, wiedziałam że po licencjacie wyjeżdża. A i tak coś we mnie pękło jak zapytana czy obroniła pracę, kiwnęła głową i powiedziała ‚wiesz co to oznacza?’. Dziewczyno, zawojujesz świat.
Kolejna strata spadła na mnie w sobotę. Od dwóch miesięcy opiekowałam się chorym ptakiem. Historia zawiła, ale tl;dr jest takie, że Bronka doszła do siebie na tyle że stała się brakującym ogniwem między dodo i gołębiem, bo znów trochę umiała latać, ale tak niezbyt. Ale tego dnia gołąb wyparował. Łzom nie było końca.
Po przeżytej żałobie zrobiło się względnie normalnie - pracka, kawka, ciasteczka, rozmowy. A potem wszedł Jakub. Jakub, czyli coś jakby Sindbada żeglarza skrzyżować z Aladdynen i Johnem Smithem. Przyjechał dwa tygodnie temu żeby pozdawać parę egzaminów na Pilota Samolotów, ale utknął przez pogodę. I w związku z tym regularnie zaglądał do KAWY. Nie wiem ile godzin przegadaliśmy ale milion lekko. A potem zdał ostatni egzamin i przyszedł się pożegnać.
I wtedy poczułam tę - czasem skondensowaną - ulotność budowanych relacji.
A potem wyszłam na fajkę i w trakcie postanowiłam, że koniec smutków, trzeba się ogarnąć. Wróciłam za bar, chwyciłam worek ze śmieciami i poszłam je wynieść. A tam, na samym środeczku oficyny, w pozycji dzikiej kury, siedziała Bronisława. Cała i zdrowa. Nie umarła - po prostu na nowo nauczyła się latać.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Ulica Gołębia 3
Poznan
61-834
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 07:00 - 19:00 |
| Wtorek | 07:00 - 19:00 |
| Środa | 07:00 - 19:00 |
| Czwartek | 07:00 - 19:00 |
| Piątek | 07:00 - 19:00 |
| Sobota | 09:00 - 19:00 |
| Niedziela | 09:00 - 19:00 |