Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder

Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder

Udostępnij

Stowarzyszenie Rajder zostało założone 18 grudnia 2007 roku i zarejestrowane w KRS 25 lutego 2008 roku pod numerem 0000299944. Klub posiada 20 członków oraz ok. 20 sympatyków, mieszkańców Opola, którzy stale uczestniczą w naszych wycieczkach i imprezach.

Photos from Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder's post 01/07/2026

2026-06-27-28 Z Tułowic do Głogówka z TTH

Po raz czternasty Heniek TTH zaprosił nas na rajd rowerowy, już wakacyjny, którego myślą przewodnią był król Jan Kazimierz i rocznica jego ślubów lwowskich. Na starcie w Tułowicach 7 osób na rowerach i kilka zmotoryzowanych. Zdjęcie pod pomnikiem i ruszamy. Lasami koło stawu Pustelnik dojechaliśmy do Goszczowic i dalej polami do Sowina skąd już asfaltami do Korfantowa. Na cmentarzu postój przy pomniku 53 ofiar Polenlager 85 Friedland. Kwiaty, modlitwa i w drogę do cukierni w Grabinie. Po drodze stary młyn wodny na skrzyżowaniu w Piechocicach oraz krzyże przydrożne - jeden z 1919 roku z napisem po polsku - kwiaty, modlitwa i do cukierni. Słodki „obiad” trwał godzinę, aby się wychłodzić i odpocząć, bo na dworze było już ok. 38 w cieniu. Z Grabiny asfaltami i polami do Solca - piękny barokowy kościół i zbrojownia joannicka pana Józefa Mullera. Stamtąd w stronę Głogówka przez Laskowice, gdzie zjedliśmy obiad we wspaniałej restauracji stylizowanej na wnętrze statku. Na zewnątrz też było co oglądać. I w drogę. Po drodze jeszcze Mochów i kościół paulinów i już Głogówek i nasza baza w internacie. W budynku chłodno, czysto i wygodnie. Wieczorem ognisko i biesiada przy gitarze. Ranek pogodny i niestety znowu ciepły. W parku zamkowym posadziliśmy dąb w obecności burmistrza Głogówka. Przed południem wyjechaliśmy w kierunku Strzeleczek. Po drodze kilka kościołów. W Kierpieniu marmurowa płyta nagrobna Zuzanny Sacher - na wewnętrznej części muru okalającego kościół. I już Strzeleczki. Postój przy restauracji i dalej w drogę w las. Do Tułowic dojechał Heniek z Pawłem. Ja z Kubą dojechaliśmy do Komprachcic i stamtąd już sam do Opola. Wcześniej odłączył się Krzysiek, który rowerem wracał do Brzegu! Kolejny bardzo udany rajd. Doskonale zaplanowany i poprowadzony przez Heńka. Z wygodami po drodze i na noclegu. Trasa nie za długa (ja miałem przez dwa dni ok. 165 km) w większości po bardzo dobrych drogach. Treściwie materiały informacyjne i bogate menu biesiadne - same przyjemności. Pogoda, no trudno, ciepło było. W tamtą stronę wiatr nas owiewał z przodu a z powrotem nas popychał. Jak wjeżdżałem do Opola przez szesnastą to na drodze był termometr - 45 w cieniu i 58 stopni w słońcu. Bywało już upalnie, ale nie aż tyle.

Marek.

Photos from Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder's post 28/06/2026

2026-06-21 Pierwszy dzień lata

Najdłuższy dzień w roku postanowił być też najbardziej upalnym. Na taką pogodę, to właściwie zostaje jedno rozwiązanie: do Turawy przez las i kąpiele, wszędzie, gdzie tylko się da. Grupa w 13 osobowym składzie (+pies) dotarła do Jeziora Srebrnego. Postój, kąpiel, pogawędki a później już w mniejszych grupkach i różnymi drogami do Opola. Trochę straszyły nas odległe pomruki burzy. Po drodze podziwialiśmy ptactwo: blisko nas dumnie przechadzał się bocian, a za chwilę oglądaliśmy łąkę, na której harce wyprawiały czajki. Tuż za Obwodnicą, blisko głównej drogi na "ustawkę" umówiły się dwa samce bażanta. Były tak "zacietrzewione" udowadnianiem sobie, który jest z nich mocniejszy, że w ogóle nie zwracały na nas uwagi. Wreszcie dźwięk gromu rozgonił zawodników ;)

Spisał Sławek

​Jedna z dróg powrotnych wiodła przez jezioro Średnie, gdzie rozpalone ciała chłodziła jedna z grup powrotnych. Było wesoło, panowie bawili się w nimfy wodne. (dodała TEla)

Photos from Opolski Klub Turystyki Rowerowej Rajder's post 23/06/2026

2026-06-19 Okolice Krnova i Opawy

Po ostatniej wyprawie na Śląsk Opawski wyraźnie odczuwalny niedosyt przemierzania tutejszych tras był bodźcem do kolejnej eskapady. Tym razem zaczęliśmy od Krnova i kierowaliśmy się w stronę miasta Opawa drogą rowerową nr 55 (VIA Czechia). Niby w dolinie rzeki Opawy, ale czasami „pod górkę” mieliśmy. Zniszczenia części tej trasy od stawu Petruv Rybnik do drogi Uvalno - Branice są ogromne po powodzi z 2024 roku. Szlak wiedzie podwyższeniem terenu, który podmyły wody Opawy. Czesi jeszcze nie uporali się z naprawą. Najgorzej jest w miejscu, w którym przepływa mały potoczek wpadający potem do Opawy. Woda tu wyrwała mostek. W tymże miejscu trochę się przymusowo pogimnastykowaliśmy, po to, by już po przeprawie zorientować się, że istnieje kilkadziesiąt metrów „obwodnicy” przez pole, czyli tzw, przedept. Pomijając te małe trudności - jazda śródpolnymi alejami ocienionymi starymi drzewami to piękne doznanie a i ulga w upale. A meandrująca Opawa, wzgórza, łąki, czerwcowa zieleń, bociany, zabytkowy dwór i przyjemna „Hospoda u Larišu” w Holasovicach to było dopełnienie naszego aktywnego wypoczynku. Humory dopisywały, w tym towarzystwie nie może być inaczej!

TEla.

Chcesz aby twoja organizacja była na górze listy Organizacja Non-profit w Opole?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Oleska 23/4
Opole
45-052