B3Smart
24/05/2021
Absynt
Absynt, alkohol o smaku lukrecji, przyrządzany był głównie że spirytusu i z piołunu, który jest tak gorzki, że wystarczy tylko jedna uncja (28g), żeby nadać gorzki smak 2380 litrom wody. Do absyntu dodawano również rozmaite wyciągi ziołowe, m.in. z anyżu, kopru, hyzopu, melisy, jałowca i gałki muszkatołowej.
Absynt został rzekomo wynaleziony przez francuskiego lekarza mieszkającego w Szwajcarii, Pierre'a Ordinaire. Po jego śmierci przepis odziedziczyła gospodyni. Jeden z najlepszych klientów doktora, major Henri Dubied, wraz że swoim zięciem Henri-Louisem Pernodem zaczął produkować absynt na skalę przemysłową.
Pierwszymi konsumentami tego toksycznego napoju byli francuscy żołnierze, którzy zasmakowali w mieszance wina i piołunu w czasie zamieszek w Algierze w latach 40tych XIX wieku. Zwyczaj picia absyntu przejęła wkrótce bohema artystyczna i tzw. zielona godzina (l'heure verte) stała się bardzo powszechna. Jej efekty stały się unieśmiertelnione w dziełach Maneta, Toulouse-Lautreca, Daumiera, Baudelaire'a, Verleine'a, Rimbauda, Jarry'ego, Apollinaire'a i wielu innych artystów.
Toulouse-Lautrec przemierzał Montmartre z nieodłączną buteleczką absyntu. Jego ulubionym napojem było tremblement de terre (trzęsienie ziemi) - mieszanka absyntu i koniaku.
Van Gogh niemal z całą pewnością był uzależniony od absyntu. Kiedy zmarł, jego lekarz zasadził na grobie malarza tuję - nieco ironiczny gest, zważywszy że z tui wytwarza się thujon, toksyczny składnik absyntu, wywołujący halucynacje i czasami prowadzący do psychozy.
Pomiędzy rokiem 1875 a 1913 roczna konsumpcja absyntu we Francji zwiększyła się 15 razy, a tylko w 1913 roku wyniosła 48mln litrów.
W Arles i okolicach spożycie było czterokrotnie większe niż przeciętne.
Szkodliwe następstwa picia absyntu były coraz bardziej widoczne, co w 1915 roku doprowadziło do zakazu jego wyrobu i sprzedaży.
Dzisiaj jedynym legalnym sposobem zdobycia butelki absyntu jest zakupienie na aukcji jednej z oryginalnych butelek Pernoda.
15/11/2020
Baśnie, bajki, opowiastki.
Dawno, dawno temu...
W sumie, to chyba nikt nie zna choćby przybliżonej daty powstania baśni ani ich autorów. Towarzyszą ludzkości od dawien dawna. Wpierw w formie przekazów ustnych, potem już spisywane. Każdy zakątek naszej planety, każda nacja ma swoje opowieści.
A chyba wszystkie dzieci uwielbiają słuchać o przygodach różnych bohaterów nie raz utożsamiając się z nimi. Ba! Któż nie chciał być właścicielem czarodziejskiej lampy, marząc o co by poprosił dżina?! Baśnie przedstawiający dobro i zło, opowiadają historie zakończone zazwyczaj morałem, uczą. Pomagają rozwijać już od małego pojęcia moralności, słuszności, odróżniać dobro od zła, które zakodowane są pod postacią historii o dalekich podróżach, wesołych przygodach, tajemniczych stworzeniach. Doskonale rozwijają wyobraźnię.
Czy są one zatem tylko słowami mającymi na celu ululanie dziecka do snu?
I tu zatrzymajmy się na chwilę.
Wiadomym jest, że dzieci chłoną informacje niczym gąbka do około 7go roku życia. Potem kształtują już taki swój osobisty charakter również na podstawie tego, co do tej pory się nauczyły, czego doświadczyły, zobaczyły, usłyszały. Zapisują się te informacje głęboko w podświadomości. A jak wiadomo, to ona w większej części kształtuje nasze życie i kieruje działaniami, nawykami. Przecież jesteś tym, co myślisz.
A nie od dziś wielu mądrych radzi, żeby przed snem się zrelaksować, wyłączyć gonitwę zatroskanych myśli, poczytać coś miłego. Dlaczego? Ano dlatego, że właśnie te ostatnie informacje mają na nas ogromny wpływ. Pewnie nie raz mieliście okazję przekonać się o tym. Idąc spać w nerwach poranek nie koniecznie należy do przyjemnych. Ciężkość głowy, zmęczenie, brak nastroju. Albo i odwrotnie - wesoło przed snem to i miły następny dzień.
Czy zatem czytanie dzieciom - choć z resztą nie tylko dzieciom, dobra książka jak lekarstwo - może mieć większy wpływ na nas niż się wydaje? Czy właśnie w taki miły, prosty sposób można przekazać piękne wartości, uczyć, umoralniać i rozwijać? Czy książka może być pomoca terapeutyczną? Na rynku można znaleźć już naprawdę dużo książek terapeutycznych, co chyba w jakiś sposób odpowiada na te pytania.
Umysł ludzki jest potężną machiną a jednocześnie niezbadaną głębią naszych wnętrz. A mają na niego wpływ proste obrazy przekazywane w formie bajek a także emocje czy uczucia, które się z nimi wiążą. Któż nie lubi biegać po zielonych łąkach czy wygrywać rycerskie pojedynki? 😊 Albo podróżować po nieznanych lądach 😊
Myślę, że warto w taki miły książkowy sposób choćby zrelaksować zmęczoną głowę, a dzieciom pomóc w rozwijaniu wyobraźni i uczyć z pomocą dżinów, wilków, czy rycerzy 📖.
I
mieszkańcy Garandal
Garandal rozświetlał błąd trzech słońc. Lycra, Laira i Luceira nieustannie kręciły się wokół siebie, dając owej krainie harmonijną pogodę i niesamowicie piękne, jasne światło. Każdego poranka pojawiały się zza gór Anawaral, mieniąc się przeróżnymi kolorami. Gdy wschodziły ku szczytu turkusowego nieba przybierały kolor złoty aż do późnego wieczora, gdy to znów chowając się za góry zmieniały swe barwy.
W Garandal nie padał deszcz, jaki znamy na Ziemi. Gdy nadchodził czas wzrostu roślin z Trzech Koron - bo tak nazywali trzy słońca mieszkańcy owego świata - sypał się złocisty pył, dając energię potrzebną do życia a roślinność była zaiste piękna i różnorodna.
Z gór Anawaral roztaczał się widok pięknych pól, łąk i tajemniczych, gęstych lasów. Daleko za nimi błyszczało lazurowe morze, zamieszkałe przez dostojne syreny i nieskończoną ilość przedziwnych stworzeń wodnych.
Gdy nadchodził czas nochi - czyli opadów złocistego pyłu a przypadał on trzy razy w roku, zmieniały się pory w owej krainie. W pierwszym okresie ziemia budziła się do życia, dając plony głównie ziół i warzyw. Kolejne opady dawały również zbiory owoców i orzechów. Po ostatnich opadach następowały ostatnie, najważniejsze zbiory w roku - pełen wysyp różnorakich warzyw, zboża, jagód i wielu wielu innych. Po każdych opadach, które wyczekiwali z radością mieszkańcy organizowali wspaniałe zabawy w ramach wdzięczności za obfitość.
Kim były te tajemnicze stworzenia?
Opowieść ta zaniesie was poprzez przeróżne krainy, gdzie spotkacie... No właśnie, kogo?
Istoty, które poznacie będą przemierzały czas, nieznane im dotąd światy, kierowane tajemniczą siłą. Ich celem jest pomoc stworzeniom, które zostały owładnięte mocą potężnej, ciemnej siły. Czy uda im się osiągnąć cel? Jakie przygody ich czekają i czy powrócą do swoich domów? Czym jest ta złowroga siła?
Drogi przyjacielu, pod koniec naszej opowieści będziesz mógł razem z naszymi wędrowcami dokonać wyboru. Dokonaj go sercem... 💖
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Gdynia