From a Friend
11/01/2023
Niektórzy z Was być może wiedzą, że w „poprzednim życiu” zajmowałam się czymś zupełnie innym. Będąc psychologiem z wykształcenia ponad 20 lat pracowałam jako headhunter, Hire & Fire menadżer, konsultant , doradca, coach i trener (jako coach zresztą pracuję cały czas).
Ci, co mnie znają, potwierdzą, że lubię uczyć i doradzać. Miewam czasami kłopoty by utrzymać w ryzach wiedzę, która wylewa się ze mnie i topi mniej asertywnych interlokutorów (Biedni moi klienci, których na targach zalewam masą informacji o surowcach i ich właściwościach - nie zawsze zauważę oznaki Waszego przerażenia i popłochu, wybaczcie ;))
Do tego projektu byłam namawiana już dawno, przez różne osoby. Chwilę jednak trwało, zanim poukładałam sobie w głowie, czy i jak chcę to zrobić. Zawsze wydawało mi się, że za mało umiem, za mało wiem, ciągle nie jestem tym ekspertem, którym chciałabym być. Tego poczucia nie umiem się pozbyć, ale już się przyzwyczaiłam :P
Decyzję podjęłam pod koniec zeszłego roku, na fali coraz częstszych próśb o konsultację.
Bo, no cóż…, trochę umiem, coś tam wiem ;) i ta wiedza jest dla niektórych cenna.
Jeśli zatem planujesz założyć manufakturę kosmetyków lub już ją prowadzisz i chcesz się rozwinąć, to ta oferta jest dla Ciebie.
W małej 2-3 osobowej grupie przyjrzymy się temu, co zrobić, żeby założyć manufakturę, poprawić jej funkcjonowanie lub rozszerzyć portfolio o kosmetyki bardziej zaawansowane.
W formule, która na tym rynku jest nietypowa i limitowana siłą rzeczy, bo odsłania pracę „od kuchni”. To nie czysta teoria i google, ani zabawy w kręcenie kosmetyków jako hobby (nawet zaawansowane). To połączenie warsztatów i doradztwa indywidualnego; wiedza praktyczna, którą manufaktury w Polsce zdobywają czasami latami. To też możliwość skonsultowania swoich pomysłów, przejścia przez proces produkcyjny małej manufaktury, zrobienia kremu na profesjonalnym mikserze laboratoryjnym czy chociażby poradzenia się jak chodzi o dostawców, sprzęt, zasady i stawki rynkowe usług.
Warsztaty będą trwały 2 dni, pierwsza edycja 4-5.02, oczywiście w Gdańsku, w moim labie.
Zainteresowana/y? Napisz do mnie via instagram/fb lub stronę; możesz też po prostu zadzwonić.
06/12/2022
Kochane/ni
Czas przedświąteczny to zawsze dwa tygodnie wariactwa i wyszukiwania prezentów. W tym roku postanowiłam Wam go nieco ułatwić - w czwartek pojawią się zestawy. Na przykład pomarańczowy jak na zdjęciu.
Nie będzie ich dużo, a ich cena będzie fajna, więc nie czekajcie zbyt długo z zamówieniem.
Jak co roku, pojawi się też „Prezent od Przyjaciela” - kiedy to Wy zamieniacie się w tajemniczego Aniołka dla swoich bliskich i przyjaciół. O akcji napiszę, chociaż część z Was doskonale ją zna :)
Wiecie… z trudem do mnie dociera, że ten rok się kończy. Był trochę jak koszmarny egzamin: pochłaniający, pełen stresu i emocji, często lęku. Zagarnął i przeputał większość mojego czasu, myśli i uwagi. Dopiero teraz się budzę i zaczynam wyglądać przez okno, na świat, w przyszłość i uświadamiam sobie w jakim stresie do tej pory byłam. Będzie jeszcze chwilę ze mnie schodzić to uczucie zmęczenia napiętych adrenaliną nerwów i działaniem w trybie „walczymy czy wiejemy”, ale, o dziwo, sam proces już się zaczął - jakby gdzieś po drodze nastąpiło przesilenie, którego nie zauważyłam.
Czy tylko ja tak mam czy u Was podobnie?
25/11/2022
Czasami zastanawiam się, czy te "wyprzedażowe" akcje mają jakiś sens. Często słyszę, że w Polsce to marketingowa ściema: z cenami podnoszonymi tydzień wcześniej, by potem mamić klientów obniżkami -50%-70%.
Czy naprawdę tak jest? Bo ja sama rzadko wtedy kupuję, a jeśli już, to od sprzedawców/producentów, których znam, znam więc ich ceny.
Ja sama jako producent ulegam temu trendowi (modzie?), ale głównie dlatego, że przedświąteczny czas mocno obciąża nasze portfele. I wiem, że niektóre/niektórzy z Was polują wtedy na ukochane produkty z małych manufaktur. Znacie je, lubicie ich produkty, ufacie jakości i wiecie, że ani nie pochwalamy konsumpcjonizmu, ani nie próbujemy Was uwieść kolejną "promką". Że dla nas to okołoświąteczny prezent dla Przyjaciół - Klientów, którzy wspierają nasze pasje i wariactwa, kibicują pomysłom, motywują do rozwoju i pomagają przetrwać trudniejsze zakręty. Dziękujemy Wam za to tak jak umiemy: codzienną pracą, dbałością o jakość, sercem, które wkładamy w to, co robimy i ...
rabatami na Black Friday.
Uściski serdeczne dla Was. Od przyjaciela ❤️
Dobry wieczór Wam, weekendowo 🥰
Hmmm… ilekroć zamilknę na dłużej, czuję że powinnam Wam chociaż w trzech słowach opowiedzieć co się „zadziało”.
No więc po żołniersku, w punktach:
1. Odchorowałam covid. Z nawrotem 😢. Absolutne paskudztwo, ale już za mną.
2. Wpadłam w tarapaty finansowe. 😭Częściowo już się wygrzebałam, reszta w trybie wolniejszym.
3. Przeszłam dwie kontrole Sanepidu. Postanowili tak do spodu mnie sprawdzić 😂 Brak uwag. Ale stres oczywiście był.
4. Dziecko złapało covid. Wyzdrowiało i… powtórka 😢
5. Spadła mi motywacja do pracy, ale powoli ją odgrzebuję.
6. Niezmiennie podtrzymują mnie na duchu kosmetyczne eksperymenty. 🎉
Faktycznie w stylu wojskowym mi to sprawozdanie wyszło 😂
Jak jest, wszyscy wiecie. Trudno i pod górkę. Czy uda mi się przetrwać ten czas - nie wiem.
To, co mnie naprawdę bawi to produkt, pomysły, ciekawe surowce i kosmetyczne z nimi zabawy. W biznesie jestem wisienka do kwadratu, najchętniej bym go komuś oddała i zatrudniła się w FaFie jako technolog 😂 No, ale że chętnych brak, mój humor ratuje współpraca z innymi. Np z Zosią i Pawłem z Natural Secrets - kosmetyki naturalne ręcznie robione. ❤️
Wam, zdaje się też się ona podoba 😍Słyszałam, że chwalicie Better Skin, ja też go lubię, i to mimo, iż nie jest do końca kompatybilny z moja paszczą.
Za to ten drugi kremik jest, bardzo. Długo trwały testy, pomysły, korekty - obie z Zosią jesteśmy z tych świrniętych, ale to bodaj najlepszy krem jaki zdarzyło mi popełnić. MIRACLE EYE CREAM. Taką ma nazwę. Tak, to krem pod oczy!
Jaki jest? Konsystencję widzicie, wydaje się super delikatna, prawda? Zmyłka. Emulsja jest dosyć gęsta o lekko maślanej strukturze, wchłania się natychmiast, ale siedzi w skórze do rana. I nie migruje do oka, tadam! 🔥
Nawilża jak marzenie, mocno chroni i odżywia skórę, napina i rozjaśnia ją lekko i.. otwiera oko 😍 (a wiem co mówię, bo ja z tych nie dbających a metrykalnie jestem zaawansowana).
Pachnie delikatnie marcepanowo-różaną nutą, nie ma olejków eter w składzie.
Jest absolutnie boski! 🥰
Krem jest już pod koniec badań, pojawi się za parę tygodni 👏
A ja mam dla Was trochę próbek! Chętne? To przy zamówieniu wpisz w komentarzu MIRACLE a próbka wyląduje u Ciebie. 😘
A co tam u Was?
10/04/2022
Muszę się pochwalić, bo ”maczałam” paluszki w tym projekcie :)
Zadanie było niełatwe. Seria dla mężczyzn, która aktywnie przeciwdziała wyzwaniom i stresowi obecnego świata. Wygodna, łatwa w stosowaniu, uniwersalna, aktywna, ale łagodna dla skóry i tiptop naturalna. A, no i wegańska! Prawdziwy stress relief!
Oceńcie sami jak wyszło. 🤔
Seria składa się z 3 produktów, kremu nawilżającego, „myjadła” i maski, którą możesz też stosować jak krem regenerujący.
Każda z receptur jest unikalna, posiadają jednak kilka wspólnych składników
- Primadulcine - opatentowany ekstrakt z prymulki, który aktywnie obniża poziom kortyzolu w skórze, równocześnie przeciwdziałając starzeniu i działając nawilżająco.
- ekstrakt z chmielu, o bardzo szerokim spektrum działania: przeciwzapalnym, łagodzącym, regulującym i normalizującym skórę, o silnym potencjale antyoksydacyjnym
- olejek z czarnego świerku o dobroczynnym wpływie na układ oddechowy, który w aromaterapii jest ceniony za zdolność kojenia nerwów i uspokajania, odświeżania umysłu
- olejek z różowego grejpfruta, który pobudza krążenie krwi, poprawia samopoczucie, obniża poziom stresu i energetyzuje
Co jeszcze znajdziecie w tych kosmetykach?
Aquaxyl - silnie nawilżający kompleks cukrowy wzmocniony nawilżającym aminokwasem - betainą, witaminy: niacynamid, witaminę C, E oraz pantenol, ekstrakty z zielonej herbaty, SAKE (!), arniki, gotu koli, alg i topoli, alantoinę, prebiotyki z cykorii i agawy, wyselekcjonowane oleje: z nasion herbaty, konopii, jojoby, oliwę z oliwek, a w żelu myjącym przeciwzapalne saponiny.
Małe szaleństwo :)
Zapach (zawsze pytacie o zapach 🙃) całej serii jest leśny, świeży, żywiczny z nutami słodko-cytrusowymi i przyjemnym delikatnym tłem ziemi, mokrej kory i butwiejących liści (to te nuty, które tak lubicie w olejku wetiwerowym i paczuli).
Jeśli szukacie prezentu dla swoich połówek, gorąco polecam.
A przy okazji (ale to ci… o tym im nie mówcie) to kosmetyki, które będziecie same podbierać, bo... tak są właśnie zrobione 😀
Znajdziecie je na Kovalite.com
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Gdansk
80-822