U Rafała

U Rafała

Udostępnij

30/09/2014

W to pochmurne, ostatnie popołudnie września przyda Wam się trochę uśmiechu! Co Wy na to chłopcy? :*

O matko, ile ludzi! Nie macie tremy? W tyle ludzi, jednego gościa oglądać? Tak naprawdę mnie tu nie powinno być. Pochodzę z patologicznej rodziny. Ojciec alkoholik, matka fryzjerka. Nie obrażając alkoholików oczywiście. Moje życie tak naprawdę można streścić w trzech zdaniach. Osiem lat w zakładzie poprawczym w Zawierciu. Pięć lat w zakładzie penitencjarnym Kielce Piaski. Dwa tygodnie na wczasach w Kołobrzegu .Najgorzej wspominam to ostatnie. Mam tylko jedną prośbę. Nie pytajcie, co robili ze mną w więzieniu, zgoda? Nie będę opowiadał o moich pobytach w zakładach karnych. A jak naprawdę jesteście ciekawi, wypożyczcie sobie starego niemieckiego pornosa, tam znajdziecie odpowiedz. Mam pytanie. Co pamiętacie z dzieciństwa? Każdy ma na pewno inne wspomnienia. Wata cukrowa, pierwsza karuzela w mieście, pierwszy wytrysk. Ja mam jedno wspomnienie. Bieda. Zajebista bieda. Słuchajcie, bywały dni że nie mieliśmy nawet na chleb. Musieliśmy jeść samą szynkę. Dzisiaj dzieciaki maja wszystko. Danonki, bakusie, homo, sromo! I nie mówcie że tak nie jest! Ja wtedy za jednego pieprzonego danonka dałbym się zerżnąć w tyłek proboszczowi, i pozwolił spuścić na mój mały aksamitny brzuszek!. Mówcie, co chcecie, ale mając patologie w domu, kwestią czasu było, kiedy złamie prawo. Jak wspominacie podstawówkę? Nowiutki tornister że Spidermanem, najlepsze kredki w klasie, zielona szkoła, obozy harcerskie. Mieliście super! Zazdroszczę wam. A wiecie, dlaczego. Dlatego, że ja pierwszy gang musiałem założyć w drugiej klasie szkoły podstawowej. Kradliśmy dziewczynom kanapki. Byłem dobry. Mimo tych wszystkich kradzieży i wymuszeń chipsów, miałem świadectwo z czerwonym paskiem. Pieprzona komuna. Zresztą, czerwone paski zostały do dzisiaj, to chyba o czymś świadczy. A pamiętacie SKO? Szkolna kasa oszczędności. Cały je**ny rok zbierałeś kasę. Babcia dychę, na sko, ciotka piątaka, na sko, chrzestny dwie dychy, na sko. Dzisiaj młodzież jest zupełnie inna. Ojciec dwie dychy, idę z kumplem na piwo, matka pięć dych, dzwonie do dilera, babcia dwie paczki, telefon, Kaśka, dwie stówy dokładam ci do skrobanki, resztę musisz kołować. A wtedy? Przychodził koniec roku, wypłacałeś kasę, było na wakacje. Kiedy ja przyniosłem do domu książeczkę, całą uciułaną kasę, zbierałem przez cały je**ny rok szkolny, mój stary porwał książeczkę, zabrał kasę i poszedł na melinę. I wtedy przypomniały mi się słowa tej zdziry od polskiego: ucz się oszczędzać od małego .Świadectwa rodzicom nie pokazałem. Bałem się że ten czerwony pasek, dobije ich psychicznie. Ojciec dwa razy powtarzał pierwszą klasę , a matka fryzjerstwa uczyła się z ESKK. Właśnie wtedy złapała mnie pierwsza deprecha. Czujecie to, trzecia klasa podstawówki i już deprecha. Chciałem odebrać sobie życie, skacząc z mostu. Czternaście razy k***a próbowałem! Czternaście razy! I zawsze trafił się jakiś pojebaniec, co skoczył mi na ratunek. Co za ludzie! Na złą drogę wróciłem bardzo szybko. Starsze chłopaki ściągały haracze z warzywniaków. Ja stałem na czatach. Super robota, kasy potąd. Słuchajcie, bywały dni, że wykupywałem ze szkolnego sklepiku wszystkie żelki , i po szkole robiliśmy imprezę. Dziewczyny całą noc rzygały. Wpadliśmy po roku. Zagroziliśmy facetowi z warzywniaka, że majeranek i przyprawę do flaków ma brać tylko od nas, inaczej jego synowi potniemy tornister. Facet zaczął odliczać kasę, kiedy do sklepu wszedł Batman, pieprzony człowiek nietoperz. Wyrzuciliśmy broń i w nogi, to znaczy broń. Pistolety do play station. Pech chciał że za rogiem stała policyjna s**a. Ale to nie to było najgorsze. Najgorsze było to, że Batman to wcale nie był Batman! Tylko Patryk z 4b, który wracał z balu przebierańców. Powiem wam, że do tej pory jak widzę Batmana w tv, na plakacie, czy na komputerze, dostaję białej gorączki. To wyobraźcie sobie co się ze mną działo, jak poszedłem na zabawę karnawałową do chrześniaka. Byli tam wszyscy. Superman, Spiderman, Batman, Hulk, fantastyczna czwórka, pojebana piątka, chyba z ośmiu x menów. Cała banda pierdolonych bohaterów! Wyskoczyłem przez okno przedszkola, pobiegłem do domu, i obiecałem sobie że nigdy już nie tknę żadnego zioła! Przez cały czas naszego spotkania przewija się szkoła, prawda? To może zostańmy już przy tej szkole. Wiecie, jaki jest najbardziej przeje**ny miesiąc dla nauczycieli? Wrzesień. Wrzesień, i niech nie zmylą was te uśmiechnięte japy na pierwszym apelu. Każdy nauczyciel szczerzy do was zęby, a tak naprawdę myśli: k***a, znowu się zaczęło, znowu te bachory! I liczą, liczą swoją klasę, może kogoś ubyło, może ktoś się utopił, może kolejna polska matka poznała na wakacjach kolejnego Włocha i założyła kolejną polsko-włoską rodzinę. Z miłości oczywiście, ha ha ha. I liczą, liczą, kto ma lepszą komórkę, odpala Excela, liczą. F**k! Niestety wszyscy. A dzieciaki tak samo. Na twarzy: witaj szkoło, a w głowie: niech tylko raz każe mi przyjść z rodzicami, zabije sukę! Najgorzej mają pierwszaki. Pierwszaki! Rodzice pierwszaków. Dźwigaliście kiedyś tornister pierwszoklasisty? Ja dźwigałem, cały rok. Jak chcecie dostać szybciej rentę, albo grupę inwalidzka na kręgosłup, to polecam. Za*****ty sposób. Jeżeli na sali są rodzice, to wiedzą, o czym mówię. W pierwszej klasie dzieciaki na początku roku idą do kościoła i wszystko święcą: tornister, pakują tam książki, blok, papier kolorowy, długopis. Po co ta szopka? Nie wiem. Może poświęcony długopis nie wychodzi za linie. Dlaczego o tym opowiadam? W klasie mojego syna, ksiądz wszystkim poświęcił. Wszystkim oprócz mojego syna! Dlaczego? Bo mój syn miał piórnik z Judaszem. Wkurwiłem się na maksa! Dlaczego mogą poświęcić Batmana, Bena 10, jakąś mała dziwkę Barbie, a nie poświecą Judasza?!Niech ktoś mi powie czym różni się Batman od Judasza?! No czym? Judasza nie ma na Cartoon Network, to wszystko. Nie chciałem, żeby chłopak miał kłopoty na religii, poszliśmy do sklepu, wybrał sobie inny piórnik. W domu wyciągam z torby. K***a mać! Piórnik z Kainem. Machnąłem już ręką i poprosiłem żeby miał rezerwowy piórnik na religię. Ta nasza religijność to naprawdę dziwna sprawa. Podobno, coraz więcej ludzi odchodzi od kościoła. A dlaczego? Kościół nie zna pojęcia marketing! Ja wiem, że ciężko wytłumaczyć malcowi, dlaczego Kain zabił Abla, dlaczego najwyższy tak dojeżdżał Hioba. Ale gdyby tą sprawą zajęli się Dafne, Welma Fred, Kudłaty i Scooby doo, daje sobie ptaka uciąć, że dzieciaka wciągnie temat. Druga sprawa. Co pakują do chipsów? Jakieś Bakugany, Pokemony, czy inne badziewie! A dlaczego nie postacie biblijne?! Dzieciaki będą miały zajebistą frajdę! Zamieniasz się Karol? Na kogo? Daje ci Abrahama i Jeremiasza, a ty mi Goliata. Zapomnij, nie opłaca mi się, Goliat ma 80 mocy. No dobra, dam ci jeszcze Ezechiela. Stoi. Mmaaamooo, to już czwarty Łazarz w tym tygodniu, kupuj chipsy w innym sklepie! Wielki apel do was rodzice, i do was przyszli rodzice! Musicie cholernie pilnować dzieciaków. Dzisiaj to przedszkolaki, luzik. Ale czas zapierdala, tylko patrzeć jak zaczną się ubierać na czarno i śmierdzieć siarką. Uważajcie na dzieciaki, na to, jak się ubierają, to bardzo ważne. I zwracajcie uwagę, czy z waszego domu nie zniknął chomik, albo świnka morska. Pamiętajcie, że czarny pan potrzebuje ofiar. Wiem, nie da rady pilnować dzieciaka 24 godziny na dobę, ale możesz mu pomóc. Nie kupuj mu na szóste urodziny płyty Marylyn Mansona, bo jak sąsiadce zginie kot, twój syn będzie pierwszym podejrzanym. Musicie znać każdy krok swojego dziecka, bo inaczej może być tak, jak z synem mojego kolegi. Zapytał rodziców , czy może służyć do mszy. Jasne, nie ma sprawy. Tylko nie powiedział, że do czarnej. Kapnęli się dopiero, po miesiącu, że coś jest nie tak. Rodzicom zaczęło się wydawać podejrzane, że młody, na pytanie, co dziś dostał w szkole, codziennie odpowiadał: trzy szóstki. Dlatego powtarzam, pilnujcie dzieciaków. Uważajcie, co ogląda, co czyta, jakie odwiedza strony na necie. A propos neta. Ostatnio wszedłem na stronę TIRY NA TORY. Dla mnie ta cała akcja to jedno wielkie nieporozumienie.bo czy ktoś pomyślał o tych, którym te tiry dają pracę? Czy ktoś pomyślał o tirówkach?!Najbardziej mnie zdziwiło, że akcja ma naprawdę duże poparcie. Na oficjalnej stronie Stanisław Sojka, Bartek T**a, Hirek Wrona. Wszyscy ładne t-shirty z logo akcji: lokomotywa ciągnie wagon z tirem. A czy ktoś pomyślał, komu będą ciągnąć te dziewczyny, jak stracą pracę. Musicie wiedzieć że jak tiry pójdą na tory, to te dziewczyny też pójdą na tory, bo nie przeżyją. Komu będą robić laskę? Przedstawicielom handlowym? Przejebane! Zapłaci w chrupkach, albo da torbę gadżetów. Wieczorem przyjeżdża alfons. Jak minął dzień skarbie? Nieźle, dziesięć paczek Laysów Zielona Cebulka, i smycze na telefon. Acha, jeszcze komplet wkrętaków i trzy kalendarze. Dlatego moim zdaniem, cała ta akcja TIRY NA TORY to jedna wielka pomyłka. Ale takie jest życie. Dla niektórych, to naprawdę jedna wielka pomyłka. Chociaż zdarzają się przyjemne pomyłki, tak jak mnie ostatnio. Chciałem pomalować pokój ale nie mam o tym pojęcia. Wziąłem gazetę z ogłoszeniami, znalazłem dział „wykończenia” i zadzwoniłem na pierwszy z brzegu numer. Okazało się że to pomyłka, bo dodzwoniłem się do cyngla mafii, zabójstwa na zlecenie. Miałem już odkładać słuchawkę, kiedy przypomniałem sobie że mam sąsiada który strasznie mnie wkurwia, a gość nie brał dużo za robotę. I co? Upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu. Facet odwalił mi sąsiada, a za to że dałem mu namiar na robotę, pokój pomalował mi w gratisie. I takich pomyłek wam życzę. Hej!

Chłopcy, oto fotorelacja z otwarcia waszego ulubionego klubu 30/09/2014
Chcesz aby twoja firma była na górze listy Bar w Bydgoszcz?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres


Bydgoszcz