Wyprawy do Azji
Prowadzę biuro podróży Wyprawy do Azji 🌏
Tybet • Bhutan • Indie • Nepal • Chiny
Podróże szyte na miarę – napisz do mnie, jeśli chcesz swoją wymarzoną wyprawę Marzyłam o Tybecie od dziecka – czytałam książki o Yeti i przewodniki po Tybecie. Pierwszą podróż odbyłam 20 lat temu i od tamtej pory wracam regularnie, poznając ludzi, krajobrazy i codzienne życie w Tybecie. Dziś prowadzę biuro podróży Wypr
08/04/2026
Kiedy myślisz: Tybet, jakie obrazy stają przed Twoimi oczyma. Z czym Ci się kojarzy?
- ..............................................................
Dla mnie to wolność. Wiem, że brzmi to absurdalnie w kraju, który niemal 80 lat pragnie odzyskać niepodległość. Ale dla mnie to właśnie poczucie wolności, to coś, co niezmiennie ciągnie mnie do Tybetu i za czym tęsknię, jak jestem w domu.
Jak definiuję tę „wolność"? Jako silny element ziemi, dający stabilność i spokój oraz element przestrzeni — lekkość, klarowność, otwartość i potencjał (odkąd zostałam dietetyczką w medycynie tybetańskiej, na wszystko patrzę przez pryzmat 5 elementów).
To ten moment, kiedy czujesz spokój, Twój małpi umysł zatrzymuje się, a Ty czujesz, że jesteś tu i teraz, że jesteś na właściwym miejscu.
Pamiętam, jak kiedyś z Maćkiem siedzieliśmy na progu domku medytacyjnego w Nangchen, patrzyliśmy na świstaki i nagle caluśki świat stanął, czas się zatrzymał, a my po prostu byliśmy w jedności ze wszystkim, co nas otaczało. To jedno z moich najbardziej drogocennych wspomnień z Tybetu.
Kiedyś uciekałam do Tybetu przed życiem tutaj, przed znienawidzoną pracą, przed problemami ze światem i ze sobą samą. Tybet dawał mi wytchnienie, uspokojenie myśli, inną perspektywę. Teraz już nie muszę. W zeszłym roku pożegnałam się z Lhasą, nie na zawsze — na jakiś czas (kocham to miasto, ale ostatnie dwa lata mnie bardzo wyczerpały) i marzę o tym, by znów wyruszyć sama, na pogranicza tybetańskie. Doświadczyć „mojego” Tybetu. Kto wie, może już jesienią.
A tymczasem przygotowuję podróże dla moich Klientów — podróże pełne elementu ziemi i przestrzeni. Podróże o codziennym życiu, o zapierających dech widokach i o tym czymś nieuchwytnym, co sprawia, że o Tybecie nie da się zapomnieć.
Wciąż planujesz samodzielnie wyjazd do Tybetu albo Bhutanu? To prawdopodobnie popełniasz już pierwszy błąd.
Przez 20 lat patrzę, jak ludzie próbują zorganizować wyjazd do Tybetu na własną rękę…
I widzę te same błędy.
Zacznijmy od pierwszego.
MYŚLISZ, ŻE TYBET TO INDIE ALBO NEPAL…
To jeden z najczęstszych błędów.
Tybet to:
– pozwolenia
– limitowane trasy
– i zupełnie inny budżet
Kiedy dostaję wiadomość: „chcę spędzić miesiąc w Tybecie i podróżować na własną rękę”
— od razu wiem, że ktoś myśli o nim jak o Nepalu czy Indiach.
A potem pojawia się frustracja.
Bo okazuje się, że… to tak nie działa.
Nie na tych zasadach.
I nie za te pieniądze.
👉 Skomentuj BUDŻET, a wyślę Ci PDF, w którym pokazuję, jak to wygląda naprawdę.
Przez najbliższe tygodnie pokażę Ci najczęstsze błędy przy planowaniu podróży do Tybetu i Bhutanu.
Jeśli chcesz ich uniknąć — zostań tu.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.