Tomasz - tata, który pisze bajki
Bajki dla dzieci dopasowane do wieku: 🤝 wychowanie bez moralizowania, 📚 edukacja przez ciekawość, 🎯 koncentracja, 💬 bajkoterapia, 🔊 audio, 🖍️ kolorowanki. 👧 8+ tworzą własne historie.
26/05/2026
Librus. Grupy klasowe. Zapisy na półkolonie. Zebrania. Urodziny z klasy. Stroje na akademię. Dzień kropki...
Wszystko ogarnięte!
Nie dzieje się samo.
Dzieje się dlatego, że jest ktoś, kto to wszystko czyta, pamięta i ogarnia — zanim w ogóle zdążę zapytać.
Dziś jest Wasz dzień, Mamy.
Nie jako święto z kalendarza. Jako chwila, żeby powiedzieć wprost: widzimy, co robicie. I jest tego dużo.
Dziękuję!
26/05/2026
Moja córka napisała dziś wiersz dla mamy.
Żadnych kwiatków, żadnej czekolady. Kartka i długopis.
„Tylko jedno serce mam" — i cały ten wiersz jest właśnie o tym.
Wszystkim mamom — dzisiaj i każdego dnia — dziękujemy. ♥
A Ty — jaki prezent najbardziej zapamiętałaś od swojego dziecka?
22/05/2026
Córki wróciły ze szkoły.
Nie powiedziały "cześć".
Weszły do pokoju, zamknęły drzwi.
Miałem odruch — wejść, zapytać, pogadać.
Nie wszedłem.
Zostałem z tym uczuciem w korytarzu. Trochę odrzucenia. Trochę dumy. Trochę strachu że tracimy coś, co mieliśmy.
Potem mi przyszło do głowy jedno zdanie, które gdzieś kiedyś przeczytałem:
Usamodzielnienie to nie odejście od rodzica. To zaufanie że rodzic będzie, kiedy wrócę.
Napisałem bajkę o lisicy, która uczyła młode polować — i pewnego dnia musiała zostać za skałą, żeby młode poszło samo.
Córka słuchała cicho. Na końcu powiedziała:
"To jest o tobie i o mnie, prawda?"
Nie musiałem nic tłumaczyć.
19/05/2026
O 21:00 moje córki mają być w pokoju.
Nie "mniej więcej". Nie "jak skończy się bajka". O 21:00.
Mają teraz prawie 10 lat. Ta zasada istnieje odkąd pamiętam.
Pierwsze tygodnie — walka. Marudzenie, jeszcze chwilę, jeszcze woda, jeszcze coś. Klasyka.
Potem coś się zmieniło. Około 20:40 same zaczęły się zbierać. Bez przypominania. Jakby miały w środku zegarek.
Teraz nie idą spać o 21:00. Czytają, rysują, gadają między sobą. Ale są w pokoju. I to wystarczy.
A ja — codziennie, bez wyjątku — mam dwie godziny na bycie dorosłym. Na ciszę, na rozmowę z żoną, na serial, na nicnierobienie. Na siebie.
To nie jest luksus. To jest wynik kilku lat trzymania się jednej zasady mimo zmęczenia, mimo "no jeden raz nic się nie stanie", mimo że byłoby łatwiej odpuścić.
Bo jeden raz zawsze coś robi. Przesuwa granicę o kolejne "jeden raz".
Dzieci nie walczą z zasadami. Walczą z niepewnością. Jak wiedzą co będzie — odpuszczają. I wszyscy oddychają.
---
Macie coś takiego w domu — zasadę, która na początku była walką, a teraz działa sama?
17/05/2026
Tata pisze bajki a córka wiersze :)
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Wroclaw
50-455