But not for a while, rather for longer. So I began to study hard Chinese language. It took awhile and even though I already had a working visa, approved by the Chinese government, I packed two suitcases and at the end of September 2013, moved to South Africa. I lived first in Pretoria, then in Johannesburg to finally fall in love in Cape Town. My plans have changed and instead of a year, I have be
en there for 4 months. I could not work longer in the basement with no windows and no fresh air, but with a big as a hand, cockroaches. I have not abandoned travel dreams and, as a global citizen, set off on the next journey. Destiny went round China again, and brought me to Romania, where I am still in. I write, I work, I travel. I also hope to inspire others to abandon their comfort zone, because what is beyond, will pass their wildest expectations.
|||
Zawsze chciałam gdzieś wyjechać. Ale nie na chwilę, raczej na dłużej. Dlatego zaczęłam uczyć się intensywnie języka chińskiego. Trochę to trwało i chociaż miałam już zatwierdzoną przez chiński rząd pracowniczą wizę w kieszeni, spakowałam dwie walizki i pod koniec września 2013 r. przeprowadziłam się do RPA. Najpierw mieszkałam w Pretorii, potem chwilę w Johannesburgu, by na końcu zakochać się bezpowrotnie w Cape Town. Plany się pozmieniały i zamiast roku, zostałam tam 4 miesiące. Dłużej nie dałam rady pracować w piwnicy bez okien i świeżego powietrza, ale za to z wielkimi, jak ludzka dłoń, karaluchami. Nie poddałam się. Nie porzuciłam także podróżniczych marzeń i jako obywatel świata wyruszyłam w dalszą drogę. Los ponownie ominął szerokim łukiem Chiny i sprowadził mnie do Rumunii, w której wciąż jestem. Piszę, pracuję, podróżuję. Mam też nadzieję, że inspiruję innych do porzucenia strefy komfortu, bo to co poza nią zastaną, przejdzie ich najśmielsze oczekiwania.
16/05/2015
Sky and sand
03/05/2015
May 3 National Holiday in Poland (also called May 3rd Constitution Day)