To nie przypadek, że dwóch z nich listopadowej nocy spotkało się w ponurym klubie i dało znak reszcie ekipy, że czas wreszcie wyjść na światło dzienne. Dawniej jako stado nietoperzy pogrążone w ultradźwiękach trwali w muzycznej echolokacji. Teraz ich karma karze im ujawniać najbardziej skryte odgłosy przeznaczenia. Czarne płyty i mikser są jedynie narzędziem. To spragnione odgłosy przeszłości woła
ją w ich placach o odkupienie, wabiąc szczęśliwe dusze niszowych klubów.
Łączy ich pasja do wydobywania głębokich dźwięków - deep house, beztroskiego trwonienia czasu wolnego przy muzyce w miejscach dziwnych i dziwniejszych, oraz umiłowanie do prostoty wszechobecnego bytu. Dzieli wzrost, postura i kreatura. Pospolite niuanse rzeczywistości i walory smakowe znane dotąd tylko tym, który doświadczyli stanu uniesienia. Lubią wszystko, co bardzo prawdziwe i lekko zmyślone. Czysty, nieskażony przeciętnością alkohol, kunszt, fechtunek i światło słoneczne w oparach nocnego mroku. Ostatnio widuje się ich w Białostockim Tworzywie Pray for after, gdzie dbają o houseową edukację muzyczną podlaskich istot żywych i krzewią kulturę klubową, Warszawskim The Pictures umilając nieznośne ludzkie dylematy dnia minionego i wielu innych dziwnych miejscach stolycy. Nie wiadomo, gdzie w tej chwili urzędują. I kiedy poczują nieznany instynkt odległych terenów. Poza tym, to całkiem normalni ludzie. Z miłym głosem i moralną zasadą jedności. Poznaj ich tajny skład: Czumi, GplusR, Luxtone, Maciej Wunsch, NotoMash, Piter Parker, Pysh