Screaming Earth

Screaming Earth

Udostępnij

Buy Album: https://screamingearth.bandcamp.com/releases

New progressive art rock from Poland (Warsaw)

The Screaming Earth band asks uncomfortable questions. Their music doesn't tell you how to live, but makes you think about it. They reveal what has been uncomfortable for a long time. What is happening to the world and people ? Where are we heading ? Is our time limited ? Their words are the

Photos from Screaming Earth's post 12/10/2025

We invite you to read the latest review of our album. This time it comes from the French website Profilprog.com.

https://www.profilprog.com/profil-reviews-2025/screaming-earth/from-manure-to-the-stars

18/08/2025

SCREAMING EARTH – CD ALBUM 2025 – NAGRYWANIE
Obiecaliśmy kilka słów o nagrywaniu. Po całym mozolnym procesie komponowania, pisania poszczególnych ścieżek, słuchaniu ich czy do siebie pasują i stroją, bądź nie - jeśli takie było zamierzenie :), odtruwaniu głowy od ciągle chodzących fraz i dźwięków, przerwy by nie słuchać niczego i nikogo - dla zdrowia psychicznego, przychodzi moment na to by wreszcie się dokonało i powstało. Tak jak wspominałem każdy kawałek zaczyna się od prostej gitary akustycznej i taką też nagrywa się na samym początku jako tzw pilot. Na nim zawieszamy całą resztę. Najpierw rytmy, perkusjonalia, potem basy i gitary rytmiczne. Gdy jako tako się wszystko trzyma kupy, wyrzucam pilota niczym obrus spod talerzy leżących na stole. I jakie się wtedy pojawi pytanie ? Czy talerze zostaną nadal na swoim miejscu...czyli w naszym przypadku nuty. Jeśli nie, to słabo, utwór jest do chrzanu. Jeśli "siedzi" to jest OK i można dalej przejść do szczegółów. Dynamika ścieżek, wzajemne relacje, panorama, pogłosy, kompresja, efekty. Po tym wszystkim powinien pojawiać się stopniowo efekt finalny, ale uwaga, lepsze może być wrogiem dobrego. Trzeba wyłapać moment w którym utwór nie będzie już lepszy po wprowadzeniu kolejnych zabiegów. Jeśli tego nie zrobimy to nie cofniemy się już do punktu wyjścia. Tak to wygląda według mnie. Szkoły są pewnie różne, ale wszystkie zakładają jedno. Trzeba nagrać najlepiej jak się da, ale moim zdaniem pamiętać trzeba o tym, że studio nie zapewni utworowi emocji, przekazu i prawdy. O to trzeba zadbać zanim siądziemy do stołu nagraniowego.

We promised a few words about recording. After the whole arduous process of composing, writing individual tracks, listening to them to see if they fit and tune together, or not - if that was the intention :), detoxing your head from constantly recurring phrases and sounds, taking a break from listening to anything and anyone - for your mental health, the moment comes when it finally happens and is created. As I mentioned, each piece starts with a simple acoustic guitar, and that's what you record at the very beginning as a so-called pilot. We hang everything else on it. First the rhythms, percussion, then bass and rhythm guitars. When everything is more or less together, I throw out the pilot like a tablecloth from the plates on the table. And what question arises then? Will the plates stay in place... In our case, the notes. If not, it sounds weak, the song is rubbish. If it ‘fits’, it's OK and you can move on to the details. Track dynamics, interrelationships, panorama, reverbs, compression, effects. After all this, the final effect should gradually appear, but beware, better can be the enemy of good. You have to catch the moment when the song will not get any better after further adjustments. If we don't do that, we won't be able to go back to the starting point. That's how I see it. There are probably different schools of thought, but they all assume one thing. You have to record as best you can, but in my opinion, you have to remember that the studio will not provide the song with emotion message and truth. You have to take care of that before you sit down at the recording table.

09/07/2025

Ukoronowaniem naszych zabiegów promocyjnych jest recenzja w najpopularniejszym magazynie rockowym w Polsce "Teraz Rock"
W lipcowym wydaniu znajdziecie nas. Wkrótce kolejny odcinek opowieści zespołowych. Tym razem o nagrywaniu.
--------------------------------------------------------------
The culmination of our promotional efforts is a review in Poland's most popular rock magazine "Teraz Rock"
In the July issue you will find us. Another episode of team stories coming soon.

Screaming Earth - New Art - Progressive Rock CD 2025 27/06/2025

Portal ProgRockorg.pl przypomina o promocji naszego albumu CD. Wkrótce recenzja.
-----------------------------------------------------------------
ProgRockorg.pl portal reminds us about the promotion of our CD album. Review coming soon.

Screaming Earth - New Art - Progressive Rock CD 2025 We are an art-rock duo from Poland. We recorded an album which is a concept album consisting of 9 compositions, including two instrumental ones. The subject ...

22/06/2025

Zaczęły się odzywać o nas prog-rockowe i rockowe także polskie portale muzyczne. Poniżej jedna z moich ulubionych recenzji na nasz temat.
-----------------------------------------------------------------------
Prog-rock and rock music portals in Poland have started to talk about us. Below is one of my favourite reviews about us.

https://www.rockarea.pl/recenzje/screaming-earth-2025-from-manure-to-the-stars/

Marek Toma pisze:

SCREAMING EARTH, to nowa pochodząca z Warszawy muzyczna formacja, a właściwie duet: Rafał Redosz (muzyka, teksty, gitara elektryczna i akustyczna, klawisze, bas perkusja) i Andrzej Ende Podściański (wokale). W marcu miała miejsce premiera ich debiutanckiej płyty „From manure to the stars”.

Album jest dziełem koncepcyjnym. Tematyka „From manure to the stars” krąży wokół niepokojów społecznych XXI wieku. To próba zastanowienia się nad przyczynami konfliktów zbrojnych, kolekcjonowaniem cudzych opinii. Teksty podejmują tematykę relacji międzyludzkich, wolności, skutkach globalizacji, roli mediów we współczesnym świecie…

Albumowa okładka wyraźnie nawiązuje do grafiki płyty „Brother Where You Bound” grupy Supertramp . Muzyka jednak niekoniecznie. Bez wątpienia obraca się w prog rockowym kręgu, ale bliżej jest jej do space rocka i psychodelii. Słychać wiec tutaj wyraźne wpływy Pink Floyd (zwłaszcza ich wczesnego okresu), albo takich formacji jak Gracious , czy Nektar. A szukając bardziej nam współczesnych analogii, wymieniłbym tutaj zwłaszcza The Legendary Pink Dots. Wokalizy Andrzeja Podsciańskiego świetnie wpisują się w taką muzyczna konwencję, kojarząc się bez wątpienia z manierą wokalną Edwarda Ka-Spela, lidera „Różowych kropek”, bądź ze śpiewem Syda Barretta. Nie tylko wpływy psychodelii są tutaj wyraźne, ale także inspiracje muzyką elektroniczną (Tangerine Dream, Klaus Schulze…). Wystarczy posłuchać pierwszej, instrumentalnej, tytułowej kompozycji „From manure to the stars”, bądź zamykającego płytę „Obsessive observation”. Jeżeli chodzi o całość, „From manure to the stars”, nie rzuca na kolana kaskadami gitarowych solówek, czy klawiszową finezją. Paradoksalnie atutem tej muzyki jest pewna prostota i bardziej ascetyczne podejście do dźwięków. „Gilmouryzmy” jednak w pewnym stopniu też są obecne, wystarczy posłuchać chociażby utworu „Unmasked dreams”. Na muzyczny klimat duży wpływ, podobnie zresztą jak w twórczości Pink Floyd, mają również nagromadzenie dodatkowych dźwięków (odgłosy wody, rozmów, komunikatów…)

SCREAMING EARTH to bez wątpienia jeden z bardziej intrygujących, tegorocznych debiutów, jeżeli chodzi o nasz rodzimy, ten mniej komercyjny rynek muzyczny.

Chcesz aby twoja osoba publiczna była na górze listy Osoba Publiczna w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Adres


Warsaw