Petarda rockowa założona w 2005r przez "Sita" (gitara, vocal) - weterana wielu koncertowych kapel goszczących na scenach festiwali największego kalibru m.in. Jarocin, Rawa Blues, Węgorzyno, Blues Nad Bobrem, Bluesada, Rockowisko itp. BLACK DOGS to minimum ludzi i maximum muzycznej energii. Najlepiej czuje się na scenie. Od pierwszych dźwięków zmienia stany skupienia ludzkiej materii. Zespół absolu
tnie nieprzewidywalny. Nigdy nie wiadomo na jaki spontaniczny pomysł wpadną chłopcy w ferworze solidnie wykonywanego rockowego rzemiosła. Rozpierducha na bębnach, rzut basem o glebę czy skakanie po stołach ku uciesze i zaskoczeniu gawiedzi to w zasadzie natura BLACK DOGS. Kapela oprócz własnych kompozycji popełnia covery stanowczo odbiegające jednak od oryginału z repertuaru m.in. J.Hendrixa, J.Mayalla, Neila Younga, T.Nalepy czy Miry Kubasińskiej. Nudy nie będzie, "aj promyss". Na swoim koncie psia banda ma jeden krążek "Chrum" wydany niezależnie własnym nakładem. BLACK DOGS składa się z trzech zakręconych kolesi:
- Sito - gitara, vocal, wieśniacka konferansjerka, skoki na stoły, zrywanie strun, bajerowanie "słuchaczek"...
- Hoyas - perkusja, nieuleczalne adhd za bębnami, operowe darcie japy z przyczyn bliżej nie wyjaśnionych, nieustanne pytania "co gramy?", "gdzie mój browar?" ...
-Olo - gitara basowa, cicha woda, posiadacz jedynego męskiego basu jaki stworzył Fender, wytwórca "tęgiego" brzmienia, prawdopodobnie seryjny morderca acz jeszcze nie ujawniony...
BLACK DOGS grali zarówno na potężnych scenach jak i dla garstki przyjaciół. Od Festiwali po imprezy kawalerskie. Zawsze na 100%, zawsze z serducha a kto nie wierzy niech wpada i słucha !!!