Fit Ania

Fit Ania

Udostępnij

Photos from Fit Ania's post 28/05/2026

„Jak pojawi się dziecko, to skończy się […]” ile razy to słyszałeś/aś? 🙈

W miejsce trzech kropek można wstawić wiele - podróżowanie/trenowanie/imprezowanie…

Dla mnie rodzina, sport i podróże zawsze były priorytetem. 🔝

Dlatego gdy zostałam mamą, nie zrezygnowałam całkowicie z mojego dotychczasowego stylu życia. 💪🏽

Co więcej, wraz z Tomkiem pokazujemy ten styl życia naszemu synkowi od pierwszych wspólnych chwil.

Można powiedzieć, że zaczęło się już w ciąży, gdy byłam aktywna, kibicowałam Tomkowi na triathlonach i zaliczyłam podróże wszystkimi środkami transportu ♥️

Teraz podróżujemy jako 3-osobowa rodzina, a ja już nie mogę się doczekać nauki pływania, wspólnych rowerowych wypraw czy „biegów malucha” 😍 Tak trzeba żyć! 🫶🏽

📷 Na zdjęciach kilka wspomnień z naszej pierwszej zagranicznej podróży z Maksem - Szwecja/Dania, Wielkanoc ‘25. 🇸🇪🇩🇰

(udało się nawet pobiegać - w końcu szykowałam się wtedy do pierwszego półmaratonu po porodzie 😉)

Więcej fotek na moim instagramie 👉🏽

25/04/2026

Półwysep Helski. Słoneczny marcowy poranek. Wielkie niebieskie oczy wpatrujące się w nadmorski sosnowy las. 🌞

Bujany moimi krokami, Maks niemal od razu zasypia - ale ja nigdy nie zapomnę tej chwili ♥️

Przez moment jeszcze opowiadam mojemu 4-miesięcznemu synkowi o tym, jak mama z tatą w 2020 roku przyjeżdżali tutaj szukać bursztynów. ✨

A potem idziemy we trójkę w stronę plaży i wraków, które ponoć właśnie ukazały się dzięki wyjątkowej przejrzystości i niskiemu poziomowi wody. 🌊

To była nasza pierwsza rodzinna wyprawa z nosidełkiem (wtedy jeszcze w zimowej kurtce Tomka - zanim zorientowałam się, że są specjalne płaszcze z wypinanymi panelami).

1,5 miesiąca później Maks regularnie wychodzi z nami na spacery w nosidełku. Większość czasu nie śpi, cieszy się, rozgląda. 👶🏼

To jest zupełnie nowy level - pokazywać swojemu dziecku obrazki z kart kontrastowych w realu - pierwsze kwiatki, kaczki, samochody. 🥹

Na insta (zwłaszcza zagranicznym) nosidełka widzę często, na polskich ulicach prawie wcale. Czasem wręcz wzbudzam sensację: „a co pani tam niesie? Aaa, to dzidzia!” 🙈

I nie mówię, że wózek to coś złego - sama zaliczyłam z nim wiele zimowych spacerów. Ale tych cieplejszych dni i możliwości wyjścia z synkiem w nosidełku jednak nie mogłam się doczekać. Na pewno jest tutaj większa frajda i bliskość. 🫶🏽

Poza tym 6 kg (teraz już prawie 7 kg) słodkiego obciążenia sprawia, że czuję się na takim spacerze jak na treningu… 💪🏽♥️

A wy korzystacie z nosidełek lub chust do noszenia? 😍

Chcesz aby twoja osoba publiczna była na górze listy Osoba Publiczna w Gdynia?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Adres

Gdynia